Menedżer Liverpoolu, Arne Slot, zdecydowanie zareagował na nasilające się plotki transferowe łączące klub z obrońcą Crystal Palace, Markiem Guehim. Po rozczarowującym występie w meczu o Tarczę Wspólnoty, który obnażył problemy defensywne The Reds, media rozpisywały się o możliwym transferze angielskiego defensora. Holenderski szkoleniowiec uciął jednak spekulacje, jednocześnie potwierdzając inny ruch na rynku.

W skrócie:
- Słabość defensywy Liverpoolu w meczu o Tarczę Wspólnoty wywołała falę spekulacji na temat transferu Marka Guehiego.
- Arne Slot potwierdził, że Liverpool osiągnął porozumienie z Parmą w sprawie transferu obrońcy Giovanniego Leoniego.
- Menedżer The Reds stanowczo uciął plotki dotyczące Guehiego, odsyłając dziennikarzy bezpośrednio do Crystal Palace.
Dość plotek! Slot stawia sprawę jasno
Kibice Liverpoolu po meczu o Tarczę Wspólnoty mieli nietęgie miny. Ich zespół pokazał niepokojące luki w obronie, co natychmiast stało się pożywką dla mediów. Na giełdzie nazwisk najczęściej pojawiał się Marc Guehi, kapitan Crystal Palace, który miałby być lekarstwem na defensywne bolączki The Reds. Jednak nowy menedżer, Arne Slot, postanowił zakończyć te spekulacje w swoim stylu – bezpośrednio i bez owijania w bawełnę.
Holender, zapytany o Guehiego, nie pozostawił złudzeń. Jego odpowiedź była krótka, acz wymowna:
Guehi nie jest naszym zawodnikiem. Niestety, był kapitanem drużyny, z którą przegraliśmy w zeszłą niedzielę. Jeśli chcecie o nim porozmawiać, skontaktujcie się z Crystal Palace i Oliverem Glasnerem.
Tym samym Slot nie tylko zdystansował się od plotek, ale również z lekką ironią przypomniał o niedawnej porażce, dając do zrozumienia, że jego myśli krążą wokół własnej drużyny, a nie zawodników rywali.
Jeden transfer potwierdzony, drugi w strefie marzeń?
Chociaż temat Guehiego został zamknięty, Slot miał też dla fanów pozytywne wieści. Liverpool faktycznie wzmacnia swoją linię obrony, ale kimś zupełnie innym. Mowa o młodym i obiecującym Giovannim Leonim z Parmy.
Kluby osiągnęły porozumienie, ale Leoni nie podpisał jeszcze z nami kontraktu. Gdy to zrobi, będę mógł podzielić się szczegółami.
To potwierdzenie pokazuje, że w klubie dzieje się sporo, ale niekoniecznie to, o czym najgłośniej krzyczą nagłówki. Warto przypomnieć, że na problemy w formacji defensywnej Liverpoolu jeszcze przed sezonem zwracał uwagę były zawodnik i legenda klubu, Jamie Carragher. Jego zdaniem to właśnie ta strefa boiska wymagała natychmiastowych wzmocnień, co tylko dodaje pikanterii całej sytuacji transferowej wokół Anfield. Wygląda na to, że Slot ma własny plan na rozwiązanie tego problemu.
