Victor Osimhen, jeden z najskuteczniejszych napastników ostatniego sezonu, podjął decyzję o pozostaniu w Galatasaray. Nigeryjczyk zgodził się na lukratywny kontrakt z tureckim klubem, odrzucając zainteresowanie ze strony klubów Premier League. Galatasaray przygotowuje się do aktywowania klauzuli wykupu w wysokości 75 milionów euro, aby sfinalizować transfer z Napoli.

W skrócie:
- Osimhen zgodził się na 5-letni kontrakt wart 16 milionów euro rocznie
- Napoli bezskutecznie namawiało napastnika do pozostania we Włoszech
- Nigeryjczyk zdobył 37 goli w poprzednim sezonie, wygrywając ligę, puchar i tytuł króla strzelców w Turcji
Królewska oferta przekonała króla strzelców
Według informacji przekazanych przez Buchiego Labę, bliskiego przyjaciela Osimhena i nigeryjskiego dziennikarza, napastnik podjął ostateczną decyzję o powrocie do Galatasaray. Włodarze Napoli przez kilka tygodni starali się przekonać swojego gwiazdora do pozostania w zespole, jednak argumenty tureckiego klubu okazały się bardziej przekonujące.
Nie ma się czemu dziwić – oferta finansowa jest imponująca. Osimhen ma zarabiać aż 16 milionów euro rocznie przez najbliższe pięć lat. To jeden z najwyższych kontraktów w historii tureckiej SuperLig. Galatasaray jest teraz w trakcie rozmów z Napoli, aby sfinalizować transfer. Plan jest prosty – aktywować klauzulę wykupu w wysokości 75 milionów euro.
Premier League zostaje z niczym
Transfer Osimhena do Galatasaray to spore rozczarowanie dla klubów Premier League. Zarówno Chelsea, jak i Manchester United były mocno zainteresowane pozyskaniem nigeryjskiego napastnika. Szczególnie „Czerwone Diabły”, które po fatalnym poprzednim sezonie (15. miejsce w lidze) desperacko poszukują wzmocnień w ataku.
Wybór Osimhena wydaje się jednak zrozumiały. W poprzednim sezonie w barwach Galatasaray napastnik prezentował kapitalną formę, zdobywając aż 37 bramek we wszystkich rozgrywkach. Jego skuteczność pomogła drużynie sięgnąć po mistrzostwo i puchar Turcji, a sam zawodnik został królem strzelców ligi.
Tureccy kibice mogą więc spać spokojnie – ich ulubieniec zostaje w Stambule i wszystko wskazuje na to, że w kolejnym sezonie nadal będzie terroryzował obrońców SuperLig. Napoli będzie musiało poszukać innego napastnika, a kluby Premier League muszą obejść się smakiem.

