FC Barcelona oficjalnie potwierdziła numery, które piłkarze będą nosić na koszulkach w nowym sezonie. Po zamknięciu letniego okna transferowego i rozpoczęciu rozgrywek klub udostępnił na swoich oficjalnych kanałach pełną listę zawodników zgłoszonych do La Liga i Ligi Mistrzów wraz z przypisanymi numerami. Zmiany nastąpiły nie tylko u nowych nabytków, ale również u kilku dotychczasowych graczy.

W skrócie:
- Lamine Yamal przejął legendarny numer 10 po odejściu Ansu Fatiego
- Pau Cubarsí będzie występował z numerem 5, a Gerard Martín zmienił 35 na 18
- Bardghji, letni nabytek z Kopenhagi, mimo rejestracji w Barça Atlètic, otrzymał zgodę na grę w pierwszym zespole
Nowa era z nowym „dziesiątką”
Najważniejszą zmianą w numeracji FC Barcelony jest przejęcie legendarnego numeru 10 przez Lamine Yamala. Młody talent z Rocafondy podjął się wielkiego wyzwania po odejściu Ansu Fatiego, przyjmując na swoje barki odpowiedzialność związaną z noszeniem numeru, który przez lata nosili najwięksi piłkarze w historii klubu. Jak dotąd Yamal udowadnia, że presja związana z tym numerem wcale mu nie ciąży, co potwierdza świetnymi występami od początku sezonu.
Zmianę numeru zanotował również Pau Cubarsí, który będzie występował z numerem 5 na plecach, przejmując go od Iñigo Martíneza. Młody defensor udowadnia, że jest gotowy na większą odpowiedzialność w linii obronnej Barçy. Z kolei Gerard Martín, już jako pełnoprawny zawodnik pierwszego zespołu (przekroczył kategorię wiekową U-23), zamienił numer 35 na 18, którym wcześniej grał jego idol – Jordi Alba.
Młodzież z nowymi numerami i odpowiedzialnością
Marc Bernal to kolejny zawodnik, który zmienia numer na nowy sezon. Po poważnej kontuzji kolana pomocnik z Bergi pozostaje w pierwszym zespole z numerem 22, porzucając 28, z którym debiutował jako zawodnik rezerw. Pomimo problemów z limitem płac w klubie, które latem stawiały pod znakiem zapytania jego rejestrację jako pełnoprawnego członka pierwszej drużyny, Bernal będzie stopniowo odzyskiwał formę jako członek zespołu Hansiego Flicka.
Ciekawą sytuację ma Roony Bardghji. Szwed, sprowadzony tego lata z Kopenhagi, został oficjalnie zarejestrowany jako zawodnik rezerw, jednak otrzymał już zatwierdzenie od władz ligi, aby występować w pierwszym zespole, gdy tylko trener uzna to za stosowne. Przynajmniej do stycznia młody talent będzie jednak formalnie piłkarzem Barça Atlètic.
Stabilizacja po zamknięciu okna transferowego
Lista numerów nie przyniosła żadnych niespodzianek i pokrywa się z numeracją, którą klub zgłosił do UEFA na rozgrywki Ligi Mistrzów. Jest to jasny sygnał, że po zamknięciu okna transferowego Barcelona ma już stabilny i ustalony skład na nadchodzący sezon.
Oficjalne potwierdzenie numerów to swego rodzaju symboliczne rozpoczęcie nowej ery w klubie, w której młodzi zawodnicy przejmują numery i role po bardziej doświadczonych kolegach. Szczególnie widoczne jest to w przypadku Yamala, który w wieku zaledwie kilkunastu lat przyjął jeden z najbardziej prestiżowych numerów w światowym futbolu.

