Niespodziewana zmiana w hierarchii polskiego tenisa męskiego stała się faktem. Kamil Majchrzak wyprzedził Huberta Hurkacza i jest obecnie najwyżej sklasyfikowanym tenisistą z Polski w rankingu ATP. Wrocławianin, którego karierę w ostatnim czasie prześladowały kontuzje, spadł na 72. miejsce w światowym zestawieniu. Jak wygląda aktualny ranking ATP i jakie są perspektywy dla polskich tenisistów?

W skrócie:
- Kamil Majchrzak został nowym liderem polskiego tenisa, wyprzedzając w rankingu ATP Huberta Hurkacza
- Hurkacz w najnowszym zestawieniu ATP spadł na 72. pozycję, co jest jego najgorszym wynikiem od wielu lat
- Problemy zdrowotne i nieudane starty w turniejach wielkoszlemowych przyczyniły się do znacznego spadku Hurkacza w rankingu
Hurkacz w kryzysie – co się stało z polskim tenisistą?
Rok 2024 okazał się niezwykle trudny dla Huberta Hurkacza. Polski tenisista, który jeszcze niedawno był stałym bywalcem w czołowej dwudziestce rankingu ATP, zmaga się z falą problemów. Kontuzje wymusiły na nim rezygnację z kilku prestiżowych turniejów, w tym igrzysk olimpijskich w Paryżu. Pod koniec ubiegłego roku wrocławianin zajmował 16. pozycję w rankingu, co już wówczas było znaczącym spadkiem. Szczególnie bolesna była rezygnacja ze startu w Szanghaju, która kosztowała go utratę aż 1000 punktów rankingowych.
Początek 2025 roku nie przyniósł oczekiwanej poprawy. Hurkacz rozpoczął sezon od udziału w United Cup, gdzie reprezentacja Polski po raz drugi z rzędu dotarła do finału, ulegając tym razem Amerykanom. Kluczową porażkę w finale poniósł właśnie Hurkacz, przegrywając z Taylorem Fritzem. Australian Open również nie przyniosło przełomu – Polak odpadł już w drugiej rundzie, przegrywając w trzech setach z Miomirem Kecmanoviciem. To był bolesny cios, zwłaszcza że rok wcześniej dotarł do ćwierćfinału tej imprezy.
Po raz pierwszy od czterech lat wrocławianin wypadł wówczas z czołowej „20” rankingu. Krótkotrwały powrót do TOP 20 nastąpił po udanym występie w Rotterdamie, gdzie Hurkacz dotarł do półfinału, pokonując po drodze Andrieja Rublowa. W półfinale przegrał z Carlosem Alcarazem, ale sam turniej dał nadzieję na powrót do formy. Niestety, w kolejnych miesiącach znów pojawiły się problemy.
Sinusoida wyników i dramatyczny spadek w rankingu
Kariera Hurkacza w ostatnich miesiącach przypomina sinusoidę. Po wczesnej porażce w Marsylii (ATP 250) i odpadnięciu w trzeciej rundzie Indian Wells, Hurkacz musiał wycofać się z prestiżowego turnieju w Miami z powodu urazu pleców. Ten sam problem zdrowotny wpłynął na jego występy w kolejnych turniejach. W Madrycie odpadł już w drugiej rundzie, choć w Rzymie zdołał dotrzeć do ćwierćfinału, co dawało nadzieję na powrót do dobrej dyspozycji.
Momentem, który wydawał się zwiastować przełamanie złej passy, był turniej w Genewie. Hurkacz dotarł tam do finału, gdzie stoczył wyrównany pojedynek z Novakiem Djokoviciem. Mimo porażki, jego forma dawała powody do optymizmu przed French Open. Niestety, paryski turniej wielkoszlemowy okazał się dla Polaka katastrofą – odpadł już w pierwszej rundzie, przegrywając gładko z 18-letnim Joao Fonsecą 2:6, 4:6, 2:6.
Te wszystkie problemy doprowadziły do dramatycznego spadku w rankingu ATP. W najnowszym zestawieniu Hubert Hurkacz zajmuje dopiero 72. pozycję, spadając z 68. miejsca. To oznacza, że przestał być najwyżej notowanym polskim tenisistą, ustępując miejsca Kamilowi Majchrzakowi, który w ostatnim czasie notuje znacznie stabilniejsze wyniki.
Majchrzak nowym liderem polskiego tenisa – nieoczekiwany zwrot akcji
Kamil Majchrzak, który przez długi czas pozostawał w cieniu Hurkacza, konsekwentnie budował swoją pozycję w światowym tenisie. Teraz, dzięki stabilnej formie i regularnym występom w turniejach, stał się numerem jeden w polskim tenisie męskim. To nieoczekiwany zwrot akcji, biorąc pod uwagę, że jeszcze nie tak dawno to Hurkacz był kandydatem do wejścia do czołowej dziesiątki rankingu ATP.
Dla Majchrzaka to z pewnością moment triumfu i dowód, że ciężka praca i wytrwałość mogą przynieść efekty. Z kolei dla Hurkacza obecna sytuacja stanowi poważny kryzys w karierze. Aby powrócić na dawne pozycje, będzie musiał nie tylko odzyskać pełnię zdrowia, ale także odbudować pewność siebie na korcie.
W najbliższych tygodniach oczy polskich kibiców tenisa będą zwrócone zarówno na Majchrzaka, jak i na Hurkacza. Pierwszy będzie chciał umocnić swoją pozycję lidera polskiego tenisa, drugi zaś zrobi wszystko, by jak najszybciej powrócić na właściwe tory i odzyskać miejsce w czołówce światowego rankingu.

