Roony Bardghji, młody szwedzki talent pozyskany przez FC Barcelonę, będzie dostępny po raz pierwszy dla trenera Hansiego Flicka na niedzielny mecz z Valencią. Po problemach z rejestracją i niemożności gry w pierwszych trzech kolejkach, szwedzki skrzydłowy jest gotowy na debiut w barwach katalońskiego klubu. Zawodnik przychodzi po udanym okresie gry w reprezentacji Szwecji U-21.

W skrócie:
- Bardghji będzie dostępny po raz pierwszy dla Hansiego Flicka w meczu przeciwko Valencii, który odbędzie się w niedzielę na Estadi Johan Cruyff
- Szwed wyraźnie zakomunikował, że nie przybył do Barcelony, aby grać w drużynie rezerw, powołując się na swoje doświadczenie w pierwszej drużynie
- Podczas przerwy reprezentacyjnej młody skrzydłowy zdobył bramkę i asystę w meczu Szwecji U-21 przeciwko Armenii, prezentując dobrą formę
Pierwsza szansa w oficjalnym meczu
Roony Bardghji nie mógł doczekać się możliwości rywalizacji i gromadzenia oficjalnych minut gry. Po niemożności uczestniczenia w pierwszych trzech kolejkach sezonu z powodu braku rejestracji, młody Szwed niedawno otrzymał zielone światło, aby być do dyspozycji trenera Hansiego Flicka na niedzielny mecz z Valencią. Spotkanie odbędzie się na Estadi Johan Cruyff, co stanowi wyjątkową scenę dla potencjalnego debiutu skrzydłowego w barwach Barcelony. Wcześniej Bardghji miał już okazję zaprezentować się w przedsezonowych meczach podczas letniej trasy po Azji.
Młody zawodnik rozpoczął zgrupowanie ze szwedzką reprezentacją od dosyć jasnych deklaracji dotyczących swojej pozycji w klubie: „Nie przyszedłem do Barçy, aby grać w filii. Rozegrałem ponad 100 meczów w pierwszej drużynie i nie zaakceptowałbym gry w zespole B„. To jednoznaczny przekaz, gdyby ktokolwiek rozważał możliwość wysłania go do Barça Atlètic – Szwed nie jest zainteresowany grą na poziomie niższym niż pierwsza drużyna, co zostało ustalone w momencie jego transferu.
Udana przerwa reprezentacyjna
Podczas przerwy na mecze reprezentacji Bardghji pokazał się z bardzo dobrej strony. W pierwszym zwycięskim meczu Szwecji U-21 przeciwko Armenii zdobył efektowną bramkę stylem „panenka”, co zresztą zaprezentował już wcześniej w meczu towarzyskim przeciwko L’Hospitalet. Dodatkowo zaliczył asystę. Skrzydłowy był również w wyjściowym składzie w przegranym spotkaniu z Czarnogórą. Do Barcelony wraca więc z meczowym rytmem i wielką motywacją przed potencjalnym pierwszym powołaniem na niedzielny mecz z Valencią.
Ostatnie tygodnie były dla Bardghjiego okresem pewnej frustracji, gdy obserwował, jak klub nie może rozwiązać kwestii jego rejestracji. Barcelona priorytetowo potraktowała rejestrację innych zawodników – najpierw Joana Garcii i Rashforda, a następnie Wojciecha Szczęsnego i Gerarda Martína. Teraz jednak szwedzki talent otrzymał zielone światło i może skupić się wyłącznie na aspektach sportowych.
Wszystko wskazuje na to, że Flick będzie mógł liczyć na kolejną opcję ofensywną w swoim zespole, co może okazać się cenne w kontekście napiętego terminarza, który czeka Barcelonę w najbliższych tygodniach. Dla samego Bardghjiego będzie to szansa, by udowodnić, że zasługuje na miejsce w składzie jednego z największych klubów świata.

