Mimo odniesienia cennego zwycięstwa nad Lechem Poznań w rozgrywkach Ligi Konferencji, czwartkowy wieczór w zespole Rayo Vallecano nie przebiegał spokojnie. Trener Inigo Perez nie pojawił się na obowiązkowej konferencji prasowej, co oficjalnie tłumaczono problemami zdrowotnymi, jednak hiszpańskie media wskazują na wewnętrzny konflikt w drużynie.

Spięcie na ławce rezerwowych
Po zakończeniu spotkania w sali konferencyjnej zapanowała konsternacja, gdy zamiast pierwszego szkoleniowca przed dziennikarzami pojawił się dyrektor sportowy klubu, David Cobeno. Poinformował on zgromadzonych, że Inigo Perez „nie czuje się dobrze”, co uniemożliwiło mu udział w spotkaniu z mediami, mimo wymogów UEFA. Cobeno, pytany o szczegóły, stwierdził jedynie, że w klubie „nie wiedzą dokładnie, co mu się stało”.
Źródła zbliżone do drużyny sugerują jednak, że rzeczywistym powodem absencji Pereza mogła być ostra wymiana zdań, do jakiej doszło między nim a obrońcą Ivanem Balliu. Zawodnik został zmieniony około 60. minuty meczu i schodząc z boiska, nie podał ręki koledze z zespołu. To zachowanie wywołało gniewną reakcję szkoleniowca. Kamery telewizyjne zarejestrowały moment, w którym obaj panowie musieli być uspokajani jeszcze w trakcie trwania spotkania.
Fakt, że po meczu doszło do wewnętrznych rozmów, potwierdził Andrei Ratiu, który zastąpił Balliu na murawie. W rozmowie z radiem Cadena SER przyznał:
„To coś, co nie powinno było wyjść na zewnątrz… Odbyło się spotkanie i nie ma co nad tym zbytnio rozmyślać. To zdarza się w każdym klubie, kropka”.

