Alejandro Garnacho, skrzydłowy Manchesteru United, może wkrótce zmienić barwy klubowe. Według najnowszych doniesień włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano, młody Argentyńczyk jest zdeterminowany, by dołączyć do Chelsea. „The Blues” rozważają złożenie oferty za 21-letniego zawodnika jeszcze w tym miesiącu, a sam piłkarz znalazł się już w tzw. „bomb squad” nowego trenera Rubena Amorima.

W skrócie:
- Alejandro Garnacho priorytetowo traktuje transfer do Chelsea i czeka na ruch londyńskiego klubu
- Konflikt z nowym trenerem Rubenen Amorimem sprawił, że Argentyńczyk został odsunięty od pierwszego zespołu Manchesteru United
- „Czerwone Diabły” są skłonne sprzedać zawodnika, ale tylko za odpowiednią cenę – Garnacho ma jeszcze 3 lata kontraktu
Bomba transferowa na finiszu okienka?
Alejandro Garnacho nie jest brany pod uwagę przez Rubena Amorima w przedsezonowych przygotowaniach Manchesteru United. Argentyńczyk nie poleciał z drużyną na tournée do Stanów Zjednoczonych i obecnie czeka na rozwiązanie swojej sytuacji. Według Romano, skrzydłowy już od stycznia pragnął dołączyć do Chelsea i nadal traktuje ten kierunek jako priorytetowy, mimo zainteresowania ze strony zagranicznych klubów.
„Alejandro Garnacho chce dołączyć do Chelsea. Był to jego priorytet w styczniu i nadal jest zdecydowany na ten ruch tego lata. Chelsea rozważa złożenie oferty pod koniec tego miesiąca za Garnacho, jak mówiłem od kilku tygodni… a on czeka na Chelsea jako priorytet, mimo ofert z zagranicy” – napisał Romano na platformie X.
Przyczyny konfliktu z portugalskim szkoleniowcem sięgają końcówki poprzedniego sezonu. Garnacho miał mieć pretensje do Amorima po tym, jak został pominięty w wyjściowym składzie na finał Ligi Europy, w którym Manchester United przegrał z Tottenhamem. Od tamtej pory relacje na linii trener-zawodnik nie zostały naprawione.
Chelsea się nie spieszy, ale Garnacho czeka
Londyński klub prowadzi rozważną politykę transferową w kontekście skrzydłowego „Czerwonych Diabłów”. Mimo że już w styczniu interesowali się Argentyńczykiem (podobnie jak Napoli), nie byli gotowi spełnić finansowych oczekiwań Manchesteru. W obecnym oknie transferowym Chelsea już zdążyła wydać znaczące kwoty – 60 milionów funtów na Joao Pedro oraz 48,5 miliona funtów na Jamiego Gittensa.
Według źródeł bliskich klubowi z Old Trafford, Manchester United „ma nadzieję znaleźć nabywcę” dla Garnacho przed zamknięciem okna transferowego 1 września. Stanowisko klubu jest jednak jasne – każdy zawodnik, nawet ci znajdujący się w „bomb squad” Amorima, ma swoją cenę. Jeśli nie zostanie ona spełniona, Garnacho pozostanie w Manchesterze.
Warto przypomnieć, że 21-letni skrzydłowy, określany przez ekspertów jako „fenomenalny” w najlepszych momentach swojej kariery, rozegrał w ubiegłym sezonie Premier League 36 spotkań. W tym czasie strzelił 6 goli i zanotował 2 asysty. Jego kontrakt z Manchesterem United obowiązuje jeszcze przez 3 lata.
| Statystyki Garnacho w Premier League 2024-25 | |
|---|---|
| Występy | 36 |
| Gole | 6 |
| Asysty | 2 |
| Stworzone sytuacje bramkowe | 4 |
| Odzyskane piłki na mecz | 3,0 |
| Udane dryblingi | 0,7 (32%) |
| Wygrane pojedynki na ziemi | 2,8 (42%) |
Finansowy rozsądek czy sportowa ambicja?
Manchester United stoi przed trudną decyzją. Z jednej strony Garnacho to młody i perspektywiczny zawodnik, który już teraz potrafi zrobić różnicę na boisku. Z drugiej – konflikt z trenerem i chęć odejścia zawodnika mogą negatywnie wpłynąć na atmosferę w szatni. Ewentualna sprzedaż mogłaby pozwolić „Czerwonym Diabłom” wzmocnić inne pozycje, które według Amorima wymagają natychmiastowej poprawy.
Chelsea z kolei kontynuuje swoją strategię pozyskiwania młodych, obiecujących zawodników z potencjałem na przyszłość. Garnacho idealnie wpisuje się w ten profil – w wieku 21 lat ma już za sobą doświadczenie w Premier League i reprezentacji Argentyny, a jego najlepsze lata dopiero przed nim.
Pytanie tylko, czy oba kluby dojdą do porozumienia w kwestii kwoty transferu. W futbolu, jak to zwykle bywa, wszystko zależy od ceny.

