Luis Figo, były skrzydłowy zarówno Interu, jak i Barcelony, nie kryje swoich emocji przed zbliżającym się półfinałem Ligi Mistrzów, w którym zagrają ze sobą dwa jego byłe kluby. Dziennikarze postanowili zapytać Portugalczyka, komu w tej rywalizacji będzie kibicował i dlaczego.

Serce Figo wskazuje na Inter, ale rozum podpowiada – PSG
W rozmowie z La Gazzetta dello Sport zdradził, że w starciu tych dwóch gigantów serce bije mu po stronie Nerazzurrich.
– Obie drużyny mają fantastyczny sezon. Wciąż liczą się na trzech frontach, więc trudno wskazać faworyta. Ja trzymam kciuki za Inter i mam nadzieję, że wszystko pójdzie po ich myśli – powiedział 52-letni Portugalczyk.
Choć kibicuje Interowi, nie ukrywa, że jego głównym faworytem do triumfu w Lidze Mistrzów jest PSG. Zdaniem Figo paryżanie – mimo słabszego początku sezonu – złapali odpowiedni rytm i prezentują się bardzo solidnie, zarówno fizycznie, jak i taktycznie. – PSG na początku miał swoje problemy w Europie, ale teraz wygląda świetnie. Są w bardzo dobrej formie i jeśli utrzymają poziom, mogą sięgnąć po trofeum – przewiduje Portugalczyk.
Figo doskonale zna atmosferę obu szatni. W barwach Interu występował w latach 2005–2009 i choć nie był częścią legendarnego składu Jose Mourinho z 2010 roku, to w Mediolanie pozostawił po sobie dobre wspomnienia – rozegrał 140 spotkań, strzelając 11 bramek. Z kolei jego przejście z Barcelony do Realu Madryt w 2000 roku do dziś budzi ogromne emocje wśród fanów Blaugrany.
Gwiazdor chwali Lewandowskiego
Zapytany o obecnego trenera Barcelony, Figo nie szczędził mu pochwał: – Hansi Flick robi świetną robotę, podobnie jak wcześniej w Bayernie. Bardzo szybko się zaadaptował. Widać, że zawodnicy odzyskali pewność siebie – zarówno Raphinha, jak i Lewandowski znów prezentują klasę światową. A to właśnie pewność siebie często robi różnicę na tym poziomie.
Portugalczyk zwrócił też uwagę na najmłodszą gwiazdę Barcelony, Lamine Yamala, którego spokój i dojrzałość na boisku – mimo bardzo młodego wieku – robią na nim ogromne wrażenie.
– Oprócz jego talentu i jakości zaskakuje mnie opanowanie i osobowość. Może gdy jesteś tak młody, nie myślisz jeszcze o odpowiedzialności, tylko chcesz się bawić futbolem. Ale właśnie to może być jego siłą. Starsi koledzy powinni uczyć się od niego, jak radzić sobie z presją – zauważył Figo.


