Charles Oliveira stanowczo zdementował pogłoski, jakoby jego rewanżowe starcie z Maxem Hollowayem miało odbyć się na początku nadchodzącego roku. Brazylijczyk, reagując na skasowany komunikat w mediach społecznościowych, potwierdził chęć walki, jednak zapowiedział, że dojdzie do niej dopiero w pierwszej połowie 2026 roku. Choć obaj zawodnicy dążą do konfrontacji, styczniowy termin gali w Las Vegas został oficjalnie wykluczony przez byłego mistrza wagi lekkiej.

UFC namieszało w mediach społecznościowych. Rewanżu nie będzie… na razie
Spekulacje na temat pojedynku rewanżowego Oliveiry z Hollowayem przybrały na sile po wpisie zamieszczonym przez profil UFC Brazil na platformie X. Opublikowano tam – a następnie szybko usunięto – zapowiedź walki o pas „BMF” (tytuł dla „najtwardszego” zawodnika) między Oliveirą a Hollowayem, która rzekomo miała uświetnić galę UFC 324, zaplanowaną na 24 stycznia w Las Vegas. Charles Oliveira postanowił wyjaśnić sytuację za pośrednictwem relacji na Instagramie.
Brazylijczyk podkreślił, że obecnie przebywa na urlopie z rodziną i nie zapadły żadne wiążące decyzje.
„Słuchajcie, nie ma nic potwierdzonego w sprawie mojej walki z Maxem Hollowayem w styczniu” – oświadczył Oliveira. – „Ten wpis pojawił się w przestrzeni publicznej, a wiele osób do mnie dzwoni i mnie oznacza. Jak dotąd nic nie wiemy. I z pewnością nie będzie rewanżu w styczniu, żeby była jasność.”
Mimo dementi dotyczącego daty, Oliveira zapewnił fanów, że do starcia ostatecznie dojdzie.
„Ta walka się odbędzie. Ja tego chcę, on tego chce i wy też tego chcecie” – dodał zawodnik.
Według zapowiedzi samego zainteresowanego, do konfrontacji dojdzie w pierwszej połowie 2026 roku.
Potencjalny pojedynek byłby rewanżem za walkę z 23 sierpnia 2015 roku, kiedy to Max Holloway pokonał Oliveirę przez techniczny nokaut w starciu wagi piórkowej. Obecnie obaj zawodnicy rywalizują w kategorii lekkiej. 36-letni Oliveira (rekord 36-11, 1 no contest) to były mistrz tej dywizji, natomiast 33-letni Holloway (27-8) dzierży symboliczny tytuł „BMF”, który obronił w lipcu na gali UFC 318, wygrywając jednogłośną decyzją z Dustinem Poirierem.
Holloway w rozmowie z serwisem Uncrowned nie ukrywał, że zależy mu na tym zestawieniu, wskazując na Charlesa Oliveirę jako jednego z niewielu kandydatów godnych walki o status „BMF”.

