Po rozegraniu dwudziestu kolejek Premier League West Ham United znajduje się w krytycznym położeniu, co zmusiło menedżera Nuno Espirito Santo do publicznego apelu o natychmiastowe wzmocnienia kadrowe.

Nuno Espirito Santo uderza w obecny skład?
Sytuacja West Ham United po dwudziestu seriach gier wygląda alarmująco i wymaga radykalnych działań. Zespół zgromadził dotychczas zaledwie czternaście punktów, co plasuje go na osiemnastym miejscu w tabeli, oznaczającym bezpośrednią strefę spadkową.
Bilans trzech zwycięstw i pięciu remisów przy aż dwunastu porażkach obrazuje skalę kryzysu, z jakim boryka się ekipa z Londynu. Szczególnie niepokojący jest ujemny bilans bramkowy, wynoszący minus dwadzieścia, będący efektem stracenia czterdziestu jeden goli przy zaledwie dwudziestu jeden zdobytych.
Choć dystans do bezpiecznych lokat w środku stawki nie jest jeszcze niemożliwy do odrobienia, postawa drużyny wymaga natychmiastowej korekty, zwłaszcza że za plecami londyńczyków znajdują się już tylko ekipy Burnley oraz zamykający tabelę Wolverhampton.
Menedżer Nuno Espirito Santo wprost komunikuje, że obecne działania klubu na rynku transferowym to dopiero początek procesu, który ma na celu przywrócenie niezbędnej równowagi w kadrze. Do zespołu dołączyli już Taty Castellanos oraz Pablo, których trener określa mianem dobrych opcji mogących realnie pomóc drużynie, jednak w jego ocenie to wciąż za mało, by wyjść z obecnej zapaści.
Szkoleniowiec podkreśla, że klub pracuje niezwykle ciężko nad kolejnymi ruchami, ponieważ obecny skład wymaga głębokiego rebalansu. Jest to pierwsze okno transferowe Portugalczyka w tym klubie, dlatego stawia on potencjalnym nowicjuszom twarde warunki.
Według słów trenera West Hamu, nowi zawodnicy muszą wykazać się nie tylko umiejętnościami, ale przede wszystkim odwagą i jasną intencją wsparcia zespołu w tej trudnej sytuacji. Jednocześnie trener zaznacza, że same transfery nie są jedynym rozwiązaniem, a poprawa musi nastąpić także wewnątrz obecnej grupy piłkarzy, która musi wziąć na siebie odpowiedzialność za losy klubu.

