Cristiano Ronaldo po raz kolejny musiał obejść się smakiem. Al-Nassr przegrało finał Superpucharu Arabii z Al-Ahli po serii rzutów karnych, choć Portugalczyk zdobył swoją jubileuszową, setną bramkę dla klubu.

Dramatyczny finał w Rijadzie
Al-Nassr od początku narzucał tempo gry, chcąc zapewnić Ronaldo drugi tytuł w Arabii Saudyjskiej po triumfie w Arab Club Champions Cup w 2023 roku. CR7 był aktywny od pierwszych minut – próbował nawet efektownego przewrotki – ale bramkarz rywali, Edouard Mendy, nie dawał się zaskoczyć.
W 41. minucie sędzia podyktował rzut karny po zagraniu ręką Ali Majrashiego. Do piłki podszedł Ronaldo i pewnie trafił do siatki, zdobywając swojego 100. gola dla Al-Nassr. Radość trwała jednak krótko – chwilę później Franck Kessié wyrównał efektownym strzałem z dystansu.
Na osiem minut przed końcem meczu wydawało się, że Al-Nassr dopnie swego. Marcelo Brozović wykorzystał błąd Kessiego i pięknym uderzeniem dał prowadzenie. Ale w doliczonym czasie Roger Ibañez główką po rzucie rożnym doprowadził do wyrównania i o trofeum musiała zadecydować seria jedenastek.
Mendy bohaterem, Ronaldo bez trofeum
W konkursie rzutów karnych bohaterem został Mendy. Golkiper Al-Ahli obronił decydującą próbę Abdullaha Al-Khaibariego i zapewnił swojej drużynie trofeum.
Dla Ronaldo była to kolejna bolesna porażka. Choć 40-latek błyszczał na tle kolegów, strzelił dwa rzuty karne i kilkakrotnie testował bramkarza rywali, tytuł znów wymknął się z rąk.
Historyczny wyczyn CR7
Spotkanie miało jednak też historyczny wymiar – Ronaldo stał się pierwszym piłkarzem w historii, który zdobył ponad 100 goli dla pięciu różnych drużyn: Manchesteru United, Realu Madryt, Juventusu, Al-Nassr i reprezentacji Portugalii.
Teraz Al-Nassr, mimo goryczy porażki, musi szybko skupić się na rywalizacji w lidze. 29 sierpnia drużynę Jorge Jesusa czeka starcie z Al-Taawoun, które ma być krokiem w stronę upragnionego mistrzostwa Pro League.


