Od kilku tygodni był bez klubu, wielu kibiców zastanawiało się, gdzie trafi były uczestnik europejskich pucharów, a teraz wszystko wskazuje na to, że piłkarska mapa Polski może wzbogacić się o jeden z bardziej zaskakujących ruchów tego lata. Kacper Przybyłko – doświadczony napastnik, który grał m.in. w Philadelphii Union, Chicago Fire czy FC Lugano – ma podpisać kontrakt z Odrą Opole!

Z USA i Szwajcarii… na zaplecze Ekstraklasy?
32-letni snajper po zakończeniu sezonu rozstał się z dotychczasowym klubem – FC Lugano. Choć jego nazwisko wciąż robi wrażenie, a piłkarskie CV zawiera występy w 2. Bundeslidze, Major League Soccer i szwajcarskiej Super League, rynek transferowy nie był tym razem łaskawy.
Zawodnik otrzymał kilka zapytań, głównie z niższych lig zagranicznych, ale – jak ustaliliśmy – nie były one na tyle satysfakcjonujące, by zdecydował się na wyjazd. Po latach tułaczki po Europie i Stanach Zjednoczonych, Przybyłko skupił się na powrocie do kraju.
W Opolu nie ukrywają emocji
Dla wielu osób w środowisku to transfer z kategorii „niespodziewanych”. Napastnik, który jeszcze kilka sezonów temu wygrywał klasyfikacje strzelców za oceanem i miał na koncie bramki w Lidze Mistrzów CONCACAF, nagle trafia na boiska w Polsce i to nie na szczeblu ekstraklasy. W Opolu mówi się, że rozmowy były trudne i przez długi czas nie było jasne, czy uda się dopiąć wszystkie szczegóły. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że finalizacja umowy jest kwestią godzin, a nie dni.
Dla kibiców Odry to transferowy strzał w dziesiątkę. Klub nie tylko wzmacnia linię ataku, ale i zyskuje nazwisko, które może przyciągnąć uwagę mediów oraz sponsorów.
Kacper Przybyłko urodził się w niemieckim Bielefeld i tam stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Karierę seniorską rozpoczął w Arminii Bielefeld, a potem grał m.in. dla 1. FC Köln, Greuther Fürth i Kaiserslautern. Jednak to w MLS stał się prawdziwą gwiazdą – w barwach Philadelphii Union strzelił 35 goli w 88 meczach, wygrywając klasyfikację strzelców turnieju „MLS is Back” w 2020 roku.
W 2022 roku przeszedł do Chicago Fire za ponad milion euro, a następnie trafił do szwajcarskiego FC Lugano. Ostatni mecz ligowy rozegrał na początku 2025 roku.


