Bartłomiej Drągowski, poszukujący regularnej gry w kontekście walki o wyjazd na mistrzostwa świata, znalazł się w kręgu zainteresowań Widzewa Łódź, co może zaowocować kolejnym spektakularnym powrotem do polskiej ligi w ostatnich latach.

Reprezentacyjne ambicje silniejsze niż zagraniczny kontrakt
Sytuacja Bartłomieja Drągowskiego w Grecji stała się na tyle skomplikowana, że zawodnik poważnie rozważa zakończenie swojej zagranicznej eskapady. Kluczowym czynnikiem motywującym bramkarza do zmiany barw klubowych jest chęć odzyskania regularnych występów, które są niezbędne w kontekście nadchodzących baraży do Mistrzostw Świata 2026.
Golkiper, nie kryjąc niezadowolenia ze swojej obecnej pozycji w zespole, priorytetowo traktuje walkę o miejsce w kadrze narodowej i ewentualny wyjazd na mundial. Według dostępnych informacji, zawodnik jest bardzo przychylnie nastawiony do wizji ponownej gry na polskich boiskach, a pozostanie poza granicami kraju przestało być dla niego nadrzędnym celem.
Choć oficjalne i wiążące rozmowy między Panathinaikosem a łódzkim klubem jeszcze się nie rozpoczęły, to kuluarowe doniesienia wskazują, że ich podjęcie jest jedynie kwestią czasu. Widzew Łódź dysponuje odpowiednim budżetem, aby sfinalizować to przejście, co wpisałoby się w serię zimowych wzmocnień zespołu.
Patrząc na ostatnie miesiące Drągowskiego, widać wyraźną dysproporcję w jego aktywności boiskowej. W trwającym sezonie Super League 1 polski golkiper wystąpił w zaledwie sześciu spotkaniach. W większości starć o różnej randze pozostawał poza kadrą lub na ławce rezerwowych.
Historia transferowa zawodnika opiewa na łączną kwotę 6,45 mln euro, a jego ostatnie przenosiny ze Spezii do Grecji kosztowały Panathinaikos 1,5 mln euro. Aktualnie mówi się, że Grecy będą chcieli za swojego zawodnika ok. 2 mln euro.

