Alex Paulsen, podstawowy golkiper Lechii Gdańsk wypożyczony z Premier League, od tygodni grał z urazem kolana. W czwartkowy wieczór dostał wezwanie od macierzystego klubu, który zabukował mu samolot do Anglii na pilne badania. To kolejny cios dla trójmiejskiej drużyny, która już straciła na kilka miesięcy kontuzjowanego Bohdana Sarnawskiego. Trener John Carver uspokaja, że uraz może nie być tak poważny jak początkowo obawiano.

W skrócie:
- Dwudziestotrzyletni nowozelandzki bramkarz Alex Paulsen przez kilka tygodni trenował i grał z kontuzją kolana, aż klub macierzysty AFC Bournemouth zdecydował się wezwać go do Anglii na dokładniejsze badania
- W sobotnim meczu przeciwko Widzewowi Łódź w bramce Lechii pojawił się Szymon Weirauch, a sam Paulsen został odesłany do Anglii jeszcze przed spotkaniem
- Paulsen to jeden z dwóch jedynych nowozelandzkich golkiperów w historii Ekstraklasy i kosztował Bournemouth ponad dwa miliony euro w czerwcu dwa tysiące dwudziestego czwartego roku
Od bohatera Auckland do problemu w Gdańsku
Historia dwudziestotrzylatka z Nowej Zelandii to przykład nowoczesnej taktyki wieloklubu. AFC Bournemouth zapłaciło za niego Wellington Phoenix dwa przecinek dwadzieścia siedem miliona euro w czerwcu dwa tysiące dwudziestego czwartego roku, po czym natychmiast wypożyczyło go do Auckland FC na sezon dwa tysiące dwudziesty czwarty dwadzieścia pięć. Paulsen rozegrał wszystkie dwa tysiące czterysta trzydzieści minut dla Auckland, zachowując trzynaście czystych kont i zdobywając tytuł bramkarza roku. To właśnie jego forma sprawiła, że Lechia latem bieżącego roku sięgnęła po niego jako odpowiedź na kontuzję Sarnawskiego.
Ukraiński golkiper doznał uszkodzenia łąkotki podczas treningów przed sezonem i przeszedł operację, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy. Lechia potrzebowała kogoś pewnego, doświadczonego, choć wciąż młodego. Paulsen wydawał się idealnym wyborem. Ma już dwanaście występów w Auckland plus dwa mecze w reprezentacji Nowej Zelandii, gdzie nie stracił żadnej bramki. W Gdańsku szybko stał się niepodważalnym numerem jeden – od dwudziestego pierwszego sierpnia zagrał we wszystkich ośmiu ligowych meczach Lechii.
Bournemouth zabiera swojego zawodnika
Według słów trenera Johna Carvera, Paulsen od jakiegoś czasu grał z lekkim urazem kolana. Klub wykonał skany i wysłał je do Bournemouth. Reakcja angielskiego klubu była natychmiastowa – w czwartek wieczorem zarezerwowano lot dla bramkarza, aby wrócił do Anglii na dalsze badania. To oznaczało, że Lechia straciła podstawowego golkipera na kilka dni przed ważnym spotkaniem z Widzewem Łódź.
Dla gdańskiego klubu to szczególnie dotkliwa wiadomość. Lechia walczy o utrzymanie w lidze, znajduje się w strefie spadkowej i ma odjęte pięć punktów karnych za złe zarządzanie w poprzednim sezonie. Podstawowy bramkarz jest w tej sytuacji absolutnie kluczowy, a jego brak – nawet tymczasowy – to ogromne ryzyko. W bramce przeciwko Widzewowi stanął Szymon Weirauch, który zaczynał sezon jako numer jeden, zanim Paulsen nie przejął tej roli.
Ulga czy jedynie chwilowe uspokojenie
Trener John Carver starał się tonować nastroje po meczu z Widzewem, który Lechia wygrała dwa do jeden. Anglik przyznał, że otrzymał już wstępne informacje z Bournemouth i uraz może nie być tak poważny, jak początkowo obawiano się. Istnieje więc szansa, że Paulsen wróci do zespołu po przerwie reprezentacyjnej. To byłaby dobra wiadomość dla biało-zielonych, którzy po kontuzji Sarnawskiego i problemach zdrowotnych innych zawodników potrzebują każdej dostępnej ręki na pokładzie.
Należy jednak pamiętać, że Paulsen nie jest własnością Lechii – to wypożyczony zawodnik z Premier League. Bournemouth ma pełne prawo do decydowania o jego losie, łącznie z przerwaniem wypożyczenia, jeśli uzna to za konieczne. Umowa wypożyczenia obowiązuje do końca czerwca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku, a kontrakt Paulsena z Wisienkami wygasa dopiero w czerwcu dwa tysiące dwudziestego ósmego roku.
Lechia bez marginesu błędu
Sytuacja kadrowa Lechii w bramce jest wyjątkowo napięta. Sarnawski po operacji łąkotki czeka na powrót do pełnej sprawności, co może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Paulsen jest w Anglii na badaniach. Weirauch pozostaje jedynym w pełni sprawnym bramkarzem z ekstraklasowym doświadczeniem. Osiemnastoletni Michał Kaczorowski został zgłoszony do kadry meczowej jako awaryjne rozwiązanie, co tylko podkreśla skalę problemu.
Trener Carver, który objął zespół pod koniec listopada w dramatycznych okolicznościach – Lechia była przedostatnia w tabeli – zdołał ustabilizować sytuację i wyprowadzić klub ze strefy spadkowej w poprzednim sezonie. Teraz jednak czeka go jeszcze trudniejsze wyzwanie. Z odjętymi pięcioma punktami, ciągłymi problemami finansowymi i serią kontuzji kluczowych zawodników, każdy mecz to walka o przetrwanie.
