Po miesiącach spekulacji i niepewności, klub Panthers Wrocław oficjalnie potwierdził swój akces do nowo formowanych rozgrywek międzynarodowych, które ruszą w 2026 roku. Decyzja ta wiąże się z wejściem w struktury z siedzibą w Hamburgu i ma zapewnić organizacji, jak i zawodnikom, długo wyczekiwaną stabilizację.

Panthers Wrocław dołączą do nowej ligi
Nowy podmiot na rynku, choć prawnie zarejestrowany jako AFLE, marketingowo będzie posługiwał się nazwą „The League: Europe”. Siedziba operacyjna ligi znajduje się w Hamburgu, a za jej uruchomienie odpowiadają Frank Wendorf (operacje) oraz Till Grönemeyer (szef rady doradczej). Organizatorzy zapowiedzieli, że w inauguracyjnym sezonie w 2026 roku, oprócz zespołu z Wrocławia, zobaczymy niemiecki Rhein Fire oraz drużyny z Austrii, Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii i Monako.
Wyznaczono już także datę finału rozgrywek – decydujące spotkanie odbędzie się 6 września 2026 roku na terenie Niemiec.
Przemyślana decyzja władz klubu
Decyzja o zmianie otoczenia ligowego była wyczekiwana zarówno przez kibiców, jak i samych sportowców. Jacek Tarczyński, prezes Panthers Wrocław, podkreśla, że ruch ten jest efektem długich analiz.
„Wiemy, że wielu kibiców czekało na tę informację. Przez ostatnie miesiące, wspólnie z naszymi partnerami, pracowaliśmy nad wybraniem najlepszego kierunku dla rozwoju futbolu amerykańskiego na poziomie europejskim. Dołączenie do AFLE to dla nas ważny i naturalny krok naprzód, szansa na dalszy rozwój profesjonalnego futbolu we Wrocławiu w stabilnym, dobrze zorganizowanym środowisku” – oświadczył Tarczyński. Prezes dodał również: „Ten projekt to nie tylko rywalizacja najlepszych zespołów, ale także inwestycja w długofalowy rozwój dyscypliny na naszym kontynencie, o czym już rozmawiamy z naszymi partnerami”.
Dla szatni kluczowe jest zakończenie okresu niepewności. Rafał Rogaczewski, center drużyny, zwraca uwagę na ulgę, jaką odczuwają zawodnicy.
„Jako zawodnicy cieszymy się, w końcu, z tego, że wiemy w jakiej lidze będziemy grać” – mówi Rogaczewski. – „Wiemy, że liga oparta jest na solidnych fundamentach – na ludziach, którzy mają doświadczenie w budowaniu tego typu projektów. Wiemy też, że drużyny, które będą w lidze, to absolutna europejska czołówka, dlatego spodziewamy się dobrych, twardych spotkań. A to tylko motywuje nas, zawodników, do jeszcze cięższej pracy”.
Aspekt sportowy i poziom trudności nadchodzących spotkań akcentuje także główny trener, Dave Likins. Szkoleniowiec jasno stawia sprawę wymagań wobec zespołu.
„Panthers to jedna z najlepszych organizacji w Europie i mamy zamiar to udowodnić na boisku. Liga zapowiada się na wymagającą i nie spodziewamy się łatwych meczów i bardzo dobrze! Naszym planem w 2026 jest wystawienie na boisko dobrze wytrenowanej, zdyscyplinowanej i agresywnej drużyny mężczyzn, którzy grają dla siebie nawzajem” – podsumował Likins.

