Isco Alarcón będzie musiał pauzować około trzech miesięcy z powodu nowej kontuzji, której doznał w sobotę na stadionie La Rosaleda. Malagijczyk opuścił stadion o kulach i z ortezą na lewej nodze. Według oficjalnego komunikatu medycznego Betisu, zawodnik doznał „nowego złamania bez przemieszczenia w środkowej części kości strzałkowej lewej nogi” – tej samej, która była dwukrotnie operowana w zeszłym roku.

W skrócie:
- Isco będzie niedostępny przez minimum trzy miesiące, co oznacza opuszczenie około 11-12 kolejek LaLiga i 4 meczów Ligi Europy
- Kontuzja dotyczy tej samej kości strzałkowej, która była dwukrotnie operowana w zeszłym roku
- Betis powrócił do tematu transferu Daniego Ceballosa z Realu Madryt, który mógłby kosztować 15-20 milionów euro
Kryzys kreatywny w Sewilli – co zrobi Betis bez swojego lidera?
„To nowa kontuzja urazowa, która nie ma związku z wcześniejszym problemem, który został rozwiązany. Zawodnik zostanie poddany leczeniu zachowawczemu w najbliższych tygodniach, a jego powrót będzie zależał od przebiegu procesu rehabilitacji” – wyjaśnia komunikat klubu z Sewilli.
W tej samej okolicy Isco miał już wcześniej montowaną płytkę po dwóch operacjach przeprowadzonych w ubiegłym roku.
To ogromny cios dla zespołu z Heliópolis, który traci swojego najważniejszego kreatora gry na długi okres. Absencja Malagijczyka oznacza, że Betis będzie musiał radzić sobie bez niego przez znaczną część pierwszej fazy rozgrywek LaLiga oraz połowę fazy grupowej Ligi Europy.
Betis rozważał już wcześniej pozyskanie Antony’ego w końcowej fazie okna transferowego, co wymagałoby sporej inwestycji finansowej. Jednak strategia transferowa klubu może teraz ulec zmianie po otrzymaniu informacji o długotrwałej nieobecności głównego rozgrywającego.
W tej sytuacji temat potencjalnego transferu Daniego Ceballosa z Realu Madryt nabiera nowego znaczenia. Pomocnik z Utrera wciąż chce wrócić do Betisu, a Real Madryt byłby otwarty na jego transfer pod warunkiem otrzymania oferty w wysokości 15-20 milionów euro. Ceballos, wychowanek Betisu, mógłby być idealnym rozwiązaniem problemu, przed którym stanął klub z Andaluzji.
Dla trenera i zarządu Betisu najbliższe dni będą kluczowe w kontekście decyzji transferowych. Czy postawią na sprawdzonego Ceballosa, czy może zdecydują się na ryzykowny ruch z Antonym? Jedno jest pewne – bez Isco drużyna potrzebuje natychmiastowego wzmocnienia, by utrzymać konkurencyjność zarówno w LaLiga, jak i na arenie europejskiej.
