Organizacja KSW ogłosiła, że podczas gali XTB KSW 111 w Trzyńcu do okrągłej klatki ponownie wejdzie Leo Brichta. 27-letni Czech, zajmujący obecnie trzecie miejsce w rankingu wagi piórkowej, zaprezentuje się przed własną publicznością 18 października w hali Werk Arena. Rywal zawodnika zostanie dopiero ogłoszony.

Brichta ponownie w klatce KSW
Brichta nie jest nową twarzą dla kibiców KSW – w największej polskiej organizacji MMA stoczył już pięć pojedynków. Po raz ostatni wystąpił w lipcu, kiedy musiał uznać wyższość Adama Soldaeva. Teraz jednak dostaje szansę na szybki powrót i odbudowanie swojej pozycji. Wcześniej Czech zasłynął choćby zwycięstwem nad Romanem Szymańskim w 2023 roku, kiedy w Trzyńcu stworzył z Polakiem widowisko nagrodzone bonusem za najlepszą walkę gali.
Wywodzący się z kickboxingu zawodnik od lat uchodzi za jednego z bardziej efektownych fighterów w regionie. Jego bilans – 13 zwycięstw w 20 walkach – mówi sam za siebie. Aż jedenaście razy kończył rywali przed czasem, siedmiokrotnie przez nokaut i cztery razy przez poddanie. Brichta ma również doświadczenie walk o najwyższą stawkę – w KSW rywalizował o tymczasowy pas mistrzowski wagi lekkiej.
Dla czeskich kibiców powrót Brichty na gali w Werk Arenie to dodatkowy smaczek, bo właśnie tam dwa lata temu odniósł jedno z najbardziej pamiętnych zwycięstw w karierze. Teraz ponownie stanie przed szansą, by przypomnieć o swoim potencjale i odzyskać miejsce wśród czołowych postaci federacji.
Choć walka Brichty nie będzie jedyną atrakcją wieczoru, to na pewno przyciągnie lokalną publiczność. Sama gala zapowiada się niezwykle mocno – w Trzyńcu kibice zobaczą aż dwie walki mistrzowskie. W wadze ciężkiej Phil De Fries spróbuje obronić pas w starciu ze Słowakiem Štefanem Vojčákiem, a Rafał Haratyk zmierzy się z Bartoszem Leśką o tytuł w wadze półciężkiej.

