Newcastle United dopuściło się niezwykłej wpadki podczas swojego przedsezonowego tournée w Korei Południowej. Klub z Premier League zapomniał jednego ze swoich zawodników w Seulu, pozostawiając go samego na azjatyckim kontynencie, podczas gdy reszta drużyny wróciła do Anglii. Matt Targett, bo o nim mowa, został zostawiony w stolicy Korei Południowej w okolicznościach, które można określić jedynie jako komiczne i niewiarygodne.

W skrócie:
- Newcastle United zapomniało o Matcie Targecie w Korei Południowej po zakończeniu przedsezonowego tournée
- Klub potwierdził, że zawodnik jest bezpieczny i wróci do Anglii osobnym lotem
- Incydent wywołał falę komentarzy i żartów w mediach społecznościowych
Zostawiony w Seulu: Niewiarygodna historia Matta Targetta
Informacja o tej niecodziennej sytuacji pojawiła się w mediach społecznościowych, a konkretnie na platformie X (dawniej Twitter). Według doniesień, Newcastle United po zakończeniu przedsezonowego tournée w Korei Południowej wsiadło na pokład samolotu do Anglii, zapominając jednego z członków drużyny. Matt Targett, 28-letni lewy obrońca, nie znalazł się na pokładzie samolotu wracającego do Newcastle.
Klub szybko potwierdził tę niewiarygodną informację, jednocześnie zapewniając, że zawodnik jest cały i zdrowy. „Magpies” przekazali, że Targett wróci do Anglii osobnym lotem. Nie podano jednak szczegółów, w jaki sposób doszło do tak kuriozalnej sytuacji.
To nie pierwszy raz, kiedy Newcastle United pojawia się w nagłówkach mediów w ostatnim czasie. Niedawno pojawiły się doniesienia, że jeden z największych transferowych hitów tego lata może być związany z ewentualnym odejściem Alexandra Isaka z klubu. Okazuje się, że istnieje warunek, pod którym „Sroki” mogłyby pozwolić Szwedowi na odejście.
Dodatkowo, 25-letni środkowy obrońca Crystal Palace, Marc Guéhi, wzbudził zainteresowanie dwóch gigantów Premier League – Liverpoolu i właśnie Newcastle. Wydaje się więc, że mimo przedsezonowych wpadek, klub intensywnie pracuje nad wzmocnieniem składu przed nadchodzącym sezonem.
Trudno jednak wyobrazić sobie, co czuł Matt Targett, gdy zorientował się, że jego koledzy z drużyny oraz sztab szkoleniowy odlecieli bez niego, pozostawiając go samego w obcym kraju. Z pewnością ta historia będzie przez długi czas przypominana w szatni Newcastle, a sam zawodnik stał się mimowolnym bohaterem jednej z najbardziej niecodziennych sytuacji w historii przedsezonowych tournée.

