Harry Kane stoi przed kolejnym wielkim transferem w karierze? Według Chrisa Waddle’a, byłej gwiazdy Tottenhamu i reprezentacji Anglii, angielski napastnik powinien rozważyć przeprowadzkę do Realu Madryt, gdy w 2026 roku aktywują się klauzule wyjścia w jego kontrakcie z Bayernem Monachium. Waddle nie ukrywa: „Bayern to gigant, ale Real to coś jeszcze większego”. Czy Kane dołączy do grona Galácticos i zagra u boku Bellinghama i Mbappé?

W skrócie:
- Kane może opuścić Bayern w 2026 roku dzięki klauzulom wyjścia w kontrakcie
- Chris Waddle radzi kapitanowi Anglii transfer do Realu Madryt zamiast powrotu do Premier League
- 32-letni napastnik zdobył już 108 bramek w 113 meczach dla Bayernu i wreszcie wygrał pierwsze trofea w karierze
Real Madryt jako następny krok w karierze Kane’a
Chris Waddle nie przebiera w słowach, analizując przyszłość Harry’ego Kane’a. Były reprezentant Anglii uważa, że przeprowadzka do stolicy Hiszpanii byłaby logicznym krokiem dla 32-letniego napastnika, który już udowodnił swoją wartość zarówno w Premier League, jak i Bundeslidze.
„Wiem, że to brzmi ładnie, prawda? Słyszałem już wcześniej, jak ludzie mówią o powrocie Harry’ego Kane’a. To byłoby świetne dla Tottenhamu oczywiście, ale nie jestem pewien, czy Tottenham będzie chciał go za tę cenę i w tym wieku” – powiedział Waddle w rozmowie z SheKicks.net.
Waddle zwraca uwagę na precedens Roberta Lewandowskiego, który odszedł z Bayernu do Barcelony w podobnym wieku i nadal strzela gole jak na taśmie. Według niego, Real Madryt desperacko potrzebuje klasycznej „dziewiątki”, a Kane idealnie pasowałby do tej roli.
„Harry pomyśli, że wykonał swoją robotę w Anglii, może czuć to samo o czasie spędzonym w Niemczech. Teraz może patrzeć na Włochy, Hiszpanię lub Francję jako nowe wyzwanie. Bayern to gigant, ale Real to coś jeszcze większego – co za historia by to była!”
Dlaczego powrót do Premier League jest mało prawdopodobny?
Spekulacje o powrocie Kane’a do Premier League, szczególnie do Tottenhamu, pojawiają się regularnie w brytyjskich mediach. Waddle jednak studzi te nadzieje, wskazując na kilka kluczowych czynników, które czynią taki scenariusz mało realistycznym.
Po pierwsze, kwestia wieku i ceny transferu. Kane kończy 32 lata, a Bayern Monachium prawdopodobnie nie będzie chciał go puścić za darmo, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego fenomenalną formę – 108 goli w 113 meczach to statystyka godna najlepszych napastników w historii klubu.
Po drugie, sama motywacja zawodnika. Kane wreszcie złamał swoją klątwę i zdobył pierwsze trofea w karierze – mistrzostwo Bundesligi i Superpuchar Niemiec. Teraz jego ambicje sięgają wyżej – chce triumfować w Lidze Mistrzów i zdobywać najważniejsze trofea klubowe.
„Nawet jeśli byłaby inna drużyna, która by go chciała, nie jestem pewien, czy Bayern Monachium będzie chciał go sprzedać” – dodaje Waddle, podkreślając, że Bawarczycy pamiętają lekcję z odejścia Lewandowskiego i raczej nie popełnią tego samego błędu dwa razy.
Kane jako kolejny Galáctico w Santiago Bernabéu
Wizja Kane’a w koszulce Realu Madryt nie jest jedynie zachcianką byłego piłkarza. Waddle przedstawia konkretne argumenty, dlaczego taki transfer miałby sens dla wszystkich stron.
Real Madryt, mimo posiadania w składzie takich gwiazd jak Kylian Mbappé czy Jude Bellingham, wciąż poszukuje klasycznego napastnika – prawdziwej „dziewiątki”, która będzie gwarantem bramek w kluczowych meczach. Kane idealnie pasuje do tego opisu.
„Jeśli byłbym Realem Madryt, Barceloną czy Milanem, zapytałbym: dlaczego miałbym po niego nie sięgnąć? On strzela gole, jest technicznie bardzo dobry, może grać jako dziewiątka, ale też jako dziesiątka” – przekonuje Waddle.
Były reprezentant Anglii zwraca też uwagę na wszechstronność Kane’a, która często umyka uwadze kibiców skupionych wyłącznie na jego bramkach:
„Część pracy, którą wykonał z Nicolasem Jacksonem, pokazała, jak dobre są jego podania i gra w linkach. On potrafi kreować. Więc naprawdę byłbym zaskoczony, gdyby Bayern w ogóle pozwolił mu odejść, zamiast związać go kolejnym dwuletnim kontraktem.”
Waddle podsumowuje swoją radę dla Kane’a jednoznacznie: „Gdybym był Harrym, wolałbym spróbować życia w Hiszpanii niż wracać do Anglii. Ten rekord byłby wyjątkowy, ale jego dorobek w Anglii już sam za siebie mówi.„
Z perspektywy samego zawodnika, przeprowadzka do Madrytu oznaczałaby szansę na realizację marzeń o triumfie w Lidze Mistrzów – trofeum, które wciąż umyka Kane’owi. Real Madryt, jako rekordowy zdobywca Pucharu Europy, oferuje najlepsze warunki do spełnienia tej ambicji.
Pozostaje pytanie: czy Bayern Monachium rzeczywiście będzie skłonny sprzedać swojego najlepszego strzelca? I czy sam Kane, który dopiero niedawno przeniósł się do Niemiec, będzie chciał ponownie zmieniać otoczenie? Odpowiedzi poznamy prawdopodobnie w 2026 roku, gdy aktywują się klauzule wyjścia w jego kontrakcie.

