Prezent noworoczny dla kibiców Pogoni Szczecin? Może się okazać, że saga związana z przedłużeniem umowy Kamila Grosickiego z „Dumą Pomorza” wkrótce dobiegnie końca. Kibice wieszczą ocieplenie stosunków pomiędzy zawodnikiem a klubem – wszystko przez jeden komentarz.

Pogodzeni w nowym roku
Właściciel klubu, Alex Haditaghi, pod opublikowanym przez piłkarza zdjęciem zamieścił komentarz o treści: „Szczęśliwego nowego roku dla ciebie i twojej rodziny, kapitanie!”. Odpowiedź zawodnika, zawierająca emotikony serc w barwach klubowych, została przez kibiców zinterpretowana jako sygnał poprawy relacji, które pozostawały napięte od połowy grudnia.
Sytuacja jest o tyle paląca, że z dniem 1 stycznia Grosicki formalnie zyskał prawo do negocjowania i podpisania umowy z nowym pracodawcą, jako że jego obecne zobowiązanie z Pogonią wygasa wraz z końcem bieżącego sezonu. Mimo wcześniejszych deklaracji zawodnika o tym, że pewnych działań „nie da się cofnąć”, ostatnie doniesienia potwierdzają, iż obie strony wróciły do rozmów przy stole negocjacyjnym i na początku nowego roku znów ma do nich dojść.
Wszystko rozpoczęło się od wpisu w mediach społecznościowych Aleksa Haditaghiego, który zdecydował się upublicznić szczegóły dotychczasowych rozmów kontraktowych. Według relacji właściciela klubu, oczekiwania Grosickiego opiewały na dwuletni kontrakt, podwyżkę miesięcznego uposażenia do poziomu 250 tysięcy złotych oraz premię za sam podpis w wysokości 2 milionów złotych. Łączny koszt takiej operacji miałby wynieść około 8 milionów złotych w ciągu dwóch lat, na co Haditaghi publicznie nie wyraził zgody.
Propozycja przedstawiona przez zarząd „Dumy Pomorza” zakładała utrzymanie dotychczasowych zarobków w wysokości 160 tysięcy złotych miesięcznie. Klub zaoferował umowę na rok z możliwością przedłużenia o kolejny sezon, o ile zawodnik rozegra minimum 75% spotkań w wymiarze przynajmniej 30 minut. Struktura kontraktu miała być uzupełniona o system premii indywidualnych i drużynowych, jednak bez gwarantowania długoterminowej stabilności finansowej, której domagał się piłkarz.
Sposób komunikacji klubu spotkał się z ostrą reakcją Grosickiego, który w oficjalnym oświadczeniu przyznał, że publikacja tych danych dotknęła go osobiście oraz uderzyła w jego najbliższych.
Według naszych informacji, Pogoń nie zamierza wypłacać zawodnikowi premii za samo złożenie podpisu. Jest za to skłonna przystać na dwuletni kontrakt i renegocjację pierwotnie proponowanych warunków finansowych.


