Kenan Yildiz stał się obiektem zainteresowania europejskich gigantów. Arsenal i Real Madryt przygotowują ofensywę transferową na 20-letniego Turka, którego negocjacje kontraktowe z Juventusem utknęły w martwym punkcie. Cena zawodnika może przekroczyć 100 milionów euro, jeśli dojdzie do licytacji między zainteresowanymi klubami.

- Arsenal nawiązał konkretny kontakt z Juventusem w sprawie transferu Yildiza już w styczniu 2025 roku
- Turek żąda podwyżki wynagrodzenia z 1,5 do 5-6 milionów euro rocznie, co Juventus uznaje za wygórowane
- Real Madryt i Chelsea również monitorują sytuację, a potencjalna wojna licytacyjna może podbić cenę powyżej 100 milionów euro
Impas kontraktowy otwiera drzwi dla gigantów
Sytuacja Kenana Yildiza w Turynie stała się nieoczekiwanie skomplikowana. Mimo że 20-latek podpisał długoterminową umowę w sierpniu 2024 roku, obowiązującą do 2029 roku, Juventus już widzi potrzebę jej renegocjacji. Przyczyną jest rosnące zainteresowanie ze strony europejskich potęg oraz dysproporcja w strukturze wynagrodzeń w szatni Starej Damy.
Obecny kontrakt Turka opiewający na zaledwie 1,5 miliona euro rocznie drastycznie kontrastuje z 12 milionami euro, które inkasuje Dusan Vlahović. Co więcej, kwota ta plasuje go daleko za elitą młodych talentów w europejskim futbolu. Obóz zawodnika domaga się podwyżki do przedziału 5-6 milionów euro, co odzwierciedlałoby jego rosnącą wartość rynkową i pozycję w drużynie.
Giorgio Chiellini, dyrektor strategii piłkarskiej Juventusu, próbuje gasić napięcia. „Przedłużenie kontraktu Yildiza? Spokojnie. Wszyscy mają dobrą wolę: z równowagą i spokojem wszystko można załatwić” – powiedział legendarny obrońca, sugerując, że klub nie zamierza ulegać presji.
Arsenal podejmuje konkretne kroki
Według włoskiego dziennikarza Gianniego Balzariniego, Arsenal nie ogranicza się do obserwacji. „Doszło do prawdziwego kontaktu z Arsenalem, to znaczy Arsenal poprosił o informacje. To część gry, nie ma negocjacji, to jasne, ale poprosili o informacje o tym zawodniku, który moim zdaniem mógłby bardzo dobrze radzić sobie w Premier League” – ujawnił Balzarini w rozmowie z TuttoJuve.
Londyńczycy widzą w Yildzie idealnego wzmocnienia ofensywy, szczególnie biorąc pod uwagę jego wszechstronność i predyspozycje fizyczne. W minionym sezonie Turek zdobył 12 bramek we wszystkich rozgrywkach, choć obecna kampania przyniosła spadek formy – 5 goli i tyle samo asyst w 18 meczach. Juventus zajmuje dopiero 7. miejsce w Serie A, co dodatkowo komplikuje sytuację młodego napastnika.
Chelsea również pozostaje w grze, po tym jak latem złożyła odrzuconą ofertę wartą 67 milionów euro. Londyński klub planuje powrócić do rozmów latem, ale konkurencja z Arsenalu i Realu Madryt może znacząco podbić cenę.
Real Madryt i głos byłych kolegów
Królewscy monitorują sytuację ze szczególną uwagą. Xabi Alonso, trener Realu Madryt, publicznie wyraził podziw dla Yildiza w październiku: „Juventus ma bardzo dobrych zawodników, a Yildiz jest jednym z nich. Miał fantastyczny rozwój. Znam go. Był w Bayernie Monachium, gdy tam pracowałem. Obserwowanie jego postępów sprawia mi wielką radość”. Ta znajomość z czasów bawarskich może dać Realowi dodatkowy atut w transferowych negocjacjach.
Interesujący głos dołożył Nicolo Savona, były kolega Yildiza z Juventusu, obecnie grający w Nottingham Forest. „Polecałbym Premier League wszystkim dzieciakom, które kochają piłkę nożną; trudno byłoby powiedzieć inaczej. Więc również Kenanowi i każdemu z jego kolegów z drużyny” – powiedział Savona w wywiadzie dla Gazzetta dello Sport.
Jeśli rzeczywiście dojdzie do wojny licytacyjnej między trzema klubami, cena Yildiza może wzrosnąć powyżej 100 milionów euro. Juventus stoi przed trudnym wyborem – czy spełnić finansowe żądania młodej gwiazdy, czy skorzystać z okazji i zarobić krocie na transferze. Najbliższe tygodnie, zwłaszcza styczniowe okno transferowe, mogą przynieść rozstrzygnięcie tej piłkarskiej sagi.
