Renato Veiga, 22-letni portugalski obrońca, który spędził ostatnie miesiące minionego sezonu na wypożyczeniu w Juventusie, znalazł się na rozdrożu swojej kariery. Po powrocie do Chelsea, młody talent nadal szuka optymalnego rozwiązania przed rozpoczęciem sezonu 2025/2026. Choć zainteresowanie jego usługami nie brakuje, żądania finansowe londyńskiego klubu skutecznie hamują postęp negocjacji.

W skrócie:
- Chelsea żąda ponad 30 milionów euro za Renato Veigę, mimo że nie uwzględnia go w swoich planach
- Portugalczyk był bliski transferu do Atletico Madryt, ale hiszpański klub ostatecznie zdecydował się na Hancko
- Zarówno Juventus, jak i Borussia Dortmund są zainteresowane pozyskaniem 22-letniego obrońcy
Atletico powiedziało „nie”, Juventus czeka na okazję
Renato Veiga już kilkukrotnie był o krok od zmiany barw klubowych tego lata. Najbliżej było przenosin do Atletico Madryt – Portugalczyk doszedł nawet do porozumienia kontraktowego z hiszpańskim klubem. Los Colchoneros zmienili jednak plany, gdy transfer Davida Hancko do Arabii Saudyjskiej (Al Nassr) nie doszedł do skutku. Atletico błyskawicznie przerzuciło swoje zainteresowanie na słowackiego obrońcę, zamykając tym samym hiszpańskie drzwi przed Veigą.
W ostatnich dniach coraz częściej mówi się o możliwym powrocie do Juventusu. Turyński klub rozważa ponowne sprowadzenie Portugalczyka, potencjalnie nawet wywierając presję na Chelsea w końcowych dniach okna transferowego. Bianconeri mogliby wykorzystać fakt, że Veiga nie jest uwzględniany w planach londyńskiego klubu.
Borussia Dortmund wkracza do gry, ale cena odstrasza
Chelsea nieustępliwie trzyma się swojej wyceny – ponad 30 milionów euro za zawodnika, który nie ma przyszłości w klubie. Ta kwota stanowi główną przeszkodę w finalizacji transferu, również dla Borussii Dortmund, która niedawno wznowiła zainteresowanie portugalskim defensorem.
Niemiecki klub, który już w styczniu próbował pozyskać Veigę, ponownie włączył się do wyścigu o jego podpis. Jednak również BVB musi dokładnie przeanalizować opłacalność inwestycji, zanim zdecyduje się na konkretną ofertę. Wygórowane żądania Chelsea zmuszają wszystkich zainteresowanych do ostrożnego podejścia.
Sytuacja Renato Veigi pozostaje nierozstrzygnięta, a z każdym dniem zbliżającym do końca okna transferowego, presja na Chelsea, by obniżyła swoje oczekiwania finansowe, będzie rosła. Czy Portugalczyk wróci do Juventusu, trafi do Dortmundu, czy może pojawi się jeszcze inny chętny? Najbliższe dni powinny przynieść rozstrzygnięcie.

