Juventus Turyn podjął oficjalne rozmowy z Liverpoolem w sprawie ponownego zakontraktowania Federico Chiesy, który po przenosinach na Anfield za 12 milionów funtów nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w składzie The Reds.

Oficjalne zapytanie z Turynu. Jaka będzie przyszłość Federico Chiesy?
Sytuacja Federico Chiesy w Liverpoolu pozostaje skomplikowana, mimo że zawodnik ten jest ceniony przez kibiców z Anfield. Włoski napastnik odegrał w ubiegłym sezonie epizodyczną rolę, pojawiając się na murawie zaledwie sześciokrotnie w rozgrywkach ligowych. Obecna kampania nie przyniosła przełomu w jego pozycji – Chiesa tylko raz znalazł się w wyjściowym składzie w dotychczasowych piętnastu kolejkach ligowych, a w Lidze Mistrzów zaliczył jedynie trzy wejścia z ławki rezerwowych.
Nawet w obliczu poważnych braków kadrowych, spowodowanych wyjazdem Mohameda Salaha na Puchar Narodów Afryki oraz kontuzjami Alexandra Isaka i Hugo Ekitike, Włoch ostatni mecz przeciwko Fulham, zakończony remisem 2:2, ponownie rozpoczął jako rezerwowy.
Problemy z regularną grą i liczne urazy sprawiły, że piłkarz, który dołączył do The Reds latem 2024 roku, nie znalazł formy prezentowanej przed transferem do Anglii. Choć jego kontrakt obowiązuje do czerwca 2028 roku, narastająca frustracja związana z brakiem występów w pierwszym zespole podsyca spekulacje o jego odejściu już w trakcie trwającego, styczniowego okna transferowego.
Z informacji przekazanych przez Fabrizio Romano wynika, że Juventus wykonał już formalny krok, kontaktując się z władzami Liverpoolu w celu zbadania możliwości ponownego sprowadzenia zawodnika do Turynu. Włoski gigant poszukuje wzmocnień na skrzydłach, a Chiesa cieszy się dużym uznaniem dyrekcji klubu.
Według doniesień „La Gazzetta dello Sport”, Stara Dama jest zainteresowana wypożyczeniem zawodnika, co nabrało tempa po uzyskaniu sygnałów o otwartości samego piłkarza na powrót do Serie A. Perspektywa ponownej współpracy z Luciano Spallettim stanowi dla napastnika atrakcyjną alternatywę wobec roli rezerwowego na Anfield.
Ostateczna decyzja należy jednak do Liverpoolu i trenera Arne Slota. Szkoleniowiec może wykazać niechęć do uszczuplania składu w kluczowym momencie sezonu, biorąc pod uwagę przedłużającą się absencję Isaka. Mimo że powrót Ekitike jest bliski, a Salah ma dołączyć do zespołu jeszcze przed końcem miesiąca, formacja ofensywna The Reds pozostaje obecnie mocno przetrzebiona. Klub musi zatem rozstrzygnąć, czy priorytetem jest zachowanie szerokiej kadry, czy też odciążenie budżetu i pozwolenie zawodnikowi na odzyskanie rytmu meczowego w znanym mu środowisku.

