W najbliższy poniedziałek (8 grudnia 2025) o godzinie 20:30 Bartosz Jurecki poprowadzi Corotop Gwardię Opole w wyjazdowym starciu z mistrzem Polski. Zadanie stojące przed szkoleniowcem gości wydaje się jednak karkołomne – liczby stawiają gospodarzy w roli absolutnego faworyta. ORLEN Wisła Płock wygrała 26 z 27 historycznych pojedynków obu drużyn, a w bieżącym sezonie pozostaje jedynym zespołem bez straty punktu.

70 bramek Wojdana to za mało? Gwardia Opole przed „misją niemożliwą”
Sytuacja obu zespołów przed poniedziałkowym gwizdkiem jest diametralnie różna. ORLEN Wisła Płock prezentuje w bieżącym sezonie formę, która pozwala określać ją mianem absolutnego dominatora. Podopieczni trenera Xaviera Sabate nie stracili dotąd ani jednego punktu, systematycznie odprawiając z kwitkiem kolejnych rywali – od prestiżowego zwycięstwa nad Industrią Kielce (32:27), przez deklasację MKS Zagłębia Lubin (46:26), aż po ostatnią wygraną z PGE Wybrzeżem Gdańsk (35:30). Siłą napędową „Nafciarzy” jest tercet liderów: najskuteczniejszy w zespole Melvyn Richardson, który zapisał na swoim koncie 54 trafienia, oraz kreatorzy gry – Miha Zarabec (69 asyst) i Gergo Fazekas (63 asysty).
Na przeciwnym biegunie znajduje się ekipa z Opola. Zespół prowadzony przez Bartosza Jureckiego plasuje się na odległym, 10. miejscu w tabeli z dorobkiem zaledwie 9 punktów. Gwardziści w trwających rozgrywkach częściej schodzili z parkietu pokonani niż w roli zwycięzców, notując aż dziewięć porażek przy zaledwie trzech wygranych. Mimo wahań formy i przegranych spotkań z takimi rywalami jak Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn czy NETLAND MKS Kalisz, opolanie posiadają w swoich szeregach indywidualności mogące zagrozić faworytom. Szczególną uwagę obrona gospodarzy będzie musiała zwrócić na Mateusza Wojdana, który z dorobkiem 70 bramek jest trzecim strzelcem całej ligi, oraz rozgrywającego Macieja Zarzyckiego.
Jedno potknięcie na 27 spotkań
Statystyki bezpośrednich pojedynków nie pozostawiają złudzeń co do faworyta poniedziałkowego starcia. Historia rywalizacji obu klubów to pasmo sukcesów ekipy z Mazowsza, która triumfowała w 26 z 27 rozegranych spotkań. Jedyny wyłom w tej dominacji nastąpił w 2018 roku, kiedy to Gwardia wyrwała zwycięstwo 33:32. Od tamtej pory płocczanie regularnie udowadniają swoją wyższość, co potwierdzili również na inaugurację obecnego sezonu, pewnie wygrywając w Stegu Arenie 37:27.
Mimo tak wyraźnej przewagi historycznej i kadrowej, w obozie mistrzów Polski panuje pełna koncentracja. Kiryl Samoila, rozgrywający Wisły, podkreśla konieczność szybkiej adaptacji po trudach Ligi Mistrzów.
„Tym razem zmierzymy się z młodym zespołem z Opola, który cały czas szuka stabilnej formy. Mają po swojej stronie doświadczonego szkoleniowca, Bartosza Jureckiego, więc na pewno będą dobrze przygotowani i nie oddadzą nam niczego za darmo” – zaznacza zawodnik.
Wtóruje mu skrzydłowy Jakub Szyszko, wskazując na kluczowe elementy taktyczne:
„Mocna obrona i dobrze wyprowadzona kontra będą kluczem do wygrania tego meczu.”

