Jobe Bellingham, młodszy brat Jude’a, zdecydował o swojej piłkarskiej przyszłości. Według doniesień Sky Sports Germany oraz niemieckiego Bilda, 19-letni pomocnik opuści latem Anglię i dołączy do Borussii Dortmund. To ruch, który może przypominać drogę, jaką kilka lat temu obrał jego starszy brat, dziś gwiazda Realu Madryt i reprezentacji Anglii.

Nie Premier League, a Bundesliga
Po triumfie Sunderlandu w finale play-offów Championship przeciwko Sheffield United na Wembley, wydawało się, że Jobe może zostać w klubie i spróbować swoich sił w Premier League. Tymczasem młody pomocnik postanowił inaczej – nie zagra w angielskiej ekstraklasie w sezonie 2025/2026. Zamiast tego szykuje się do przeprowadzki do Niemiec.
Borussia Dortmund od dłuższego czasu zabiegała o podpis Bellinghama i, jak donoszą źródła, była faworytem do jego pozyskania pomimo późniejszego zainteresowania ze strony Eintrachtu Frankfurt. Pomocnik miał odwiedzić oba kluby, ale ostatecznie postawił na wicemistrza Bundesligi.
Porozumienie blisko, ale to jeszcze nie koniec
Choć warunki indywidualne zostały ponoć uzgodnione, finalizacja transferu zależy jeszcze od porozumienia między klubami. Sunderland ma ważny kontrakt z Bellinghamem aż do 2028 roku, co stawia angielski klub w silnej pozycji negocjacyjnej. W grę wchodzi klauzula wykupu wynosząca nawet 40 milionów euro.
Jednak według informacji Sky Sports, możliwy jest kompromis – Borussia miałaby zapłacić 25 milionów euro plus 5 milionów w bonusach. Na przyszłej sprzedaży zarobić może również Birmingham City, które zagwarantowało sobie udział w zyskach z kolejnych transferów swojego wychowanka.
Borussia nie odpuszcza
Dortmundczycy wyjątkowo poważnie podeszli do tematu – w rozmowach z piłkarzem uczestniczyli najwyżsi przedstawiciele klubu, osobiście prezentując swoją wizję rozwoju młodego Anglika. Przekazali mu nie tylko ofertę sportową, ale też plan indywidualnego rozwoju. To najwyraźniej przeważyło szalę.
Jeszcze niedawno Jobe Bellingham świętował awans do Premier League, będąc jedną z kluczowych postaci Sunderlandu. W rozmowie z Sky Sports nie krył wzruszenia i dumy z drużyny:
– Kiedy masz takich kibiców i takich kumpli w szatni, musisz wierzyć. Wiem, że wielu w nas wątpiło – przegrywaliśmy mecze, niektórzy mówili o braku doświadczenia. Ale doświadczenie zdobywa się przez porażki – a my przegrywaliśmy razem. I dziś jesteśmy tutaj.
Bellingham w poprzednim oknie transferowym odrzucił oferty z Premier League, by pomóc drużynie w walce o awans.


