Transfer Jana Ziółkowskiego do Serie A to gorący temat zarówno w polskich, jak i włoskich mediach. Niektóre źródła sugerują, że w tym przypadku może paść rekord transferowy Ekstraklasy. Czy rzeczywiście jest to możliwe?

Rekord transferowy Ekstraklasy z udziałem Legii?
Pierwszym włoskim klubem, który poważnie zainteresował się Ziółkowskim, było Udinese Calcio. Zespół z Friuli złożył oficjalną ofertę, jednak zaproponowana kwota – oscylująca wokół 3 mln euro – nie zadowoliła władz Legii Warszawa. Klub z Łazienkowskiej, mając zawodnika z ważnym kontraktem aż do 2028 roku, nie zamierza oddawać swojego utalentowanego obrońcy za półdarmo. Udinese nie planuje znacząco podnosić swojej oferty, co w praktyce oznacza, że definitywnie wypada z rywalizacji transferowej.
Zdecydowanie więcej determinacji wykazuje AS Roma, która nie tylko złożyła wyższą ofertę niż Udinese, ale też przekonała samego zawodnika do projektu sportowego. Ważnym argumentem miała być osoba Gian Piero Gasperiniego. To właśnie Włoch ma nalegać na sprowadzenie Polaka.
Legia nie chce zatrzymywać Ziółkowskiego
Według naszych źródeł, Roma przygotowała dla Legii 5 mln euro plus bonusy. To wciąż znacznie mniej niż sugerowany w niektórych źródłach rekord transferowy Ekstraklasy. Kwota ta może jednak okazać się wystarczająca, by przekonać stołeczny klub do sprzedaży. Co ważne – na ten moment nie ma sygnałów, że Legia chce za wszelką cenę zatrzymać Ziółkowskiego. Jeśli oferta będzie atrakcyjna finansowo, transakcja ma duże szanse dojść do skutku. Sam zawodnik również entuzjastycznie podchodzi do ewentualnej przeprowadzki.
Obecnie najwyższym transferem z Ekstraklasy pozostaje przejście Jakuba Modera z Lecha Poznań do Brighton & Hove Albion, które w październiku 2020 roku zapłaciło za pomocnika 11 milionów euro. To pułap, do którego w przypadku Ziółkowskiego droga jest jeszcze bardzo daleka. Nawet jeśli AS Roma zdecyduje się na dalsze negocjacje i zwiększenie oferty, nie należy się spodziewać kwoty zbliżonej do tej, jaką wyłożył angielski klub za Modera.

