Robert Lewandowski powinien natychmiast zakończyć swoją przygodę z FC Barceloną i przenieść się do „lżejszego” klubu w Arabii Saudyjskiej – twierdzi legenda polskiej bramki, Jan Tomaszewski. Były reprezentant Polski w mocnych słowach wyraził swoją opinię na temat sytuacji „Lewego” w katalońskim klubie, sugerując, że polski napastnik nie jest tam odpowiednio doceniany. Mimo imponującego dorobku bramkowego, Tomaszewski uważa, że 36-letni Lewandowski powinien rozważyć przeprowadzkę na Bliski Wschód.

W skrócie:
- Jan Tomaszewski uważa, że Lewandowski powinien natychmiast opuścić Barcelonę
- Według byłego bramkarza, „Lewy” „nie jest zbyt popularny” w drużynie, a najlepsi piłkarze nie podają mu piłki
- Tomaszewski sugeruje transfer do „lżejszego” klubu w Arabii Saudyjskiej, idąc śladem innych światowych gwiazd
Jan Tomaszewski jak zwykle nie gryzie się w język
„Robert powinien zakończyć swoją przygodę z Barceloną już teraz i przenieść się do 'lżejszego’ klubu w Arabii Saudyjskiej, tak jak zrobili to najlepsi piłkarze świata, z wyjątkiem Messiego” – powiedział Tomaszewski w rozmowie z Super Express.
Legendarny bramkarz nie pozostawił złudzeń co do swojej oceny sytuacji polskiego napastnika: „Bądźmy szczerzy, to jest koniec. Robert nie jest zbyt popularny w zespole, a najlepsi zawodnicy Barcelony nie podają mu piłki.”
Słowa Tomaszewskiego mogą wydawać się zaskakujące, biorąc pod uwagę statystyki Lewandowskiego z poprzedniego sezonu. Mimo 36 lat na karku, polski snajper zdobył aż 42 bramki, przyczyniając się do podwójnego triumfu Barcelony w La Liga i Pucharze Króla. Trudno więc znaleźć potwierdzenie tezy o braku podań do Polaka w liczbach.
Przyszłość Lewego pod znakiem zapytania?
Mimo spekulacji i sugestii ze strony rodaków, sam Lewandowski wielokrotnie deklarował chęć pozostania w Barcelonie. Zbliżający się 37. urodziny napastnika nie wydają się przeszkodą w dalszej grze na najwyższym poziomie, a jego forma z poprzedniego sezonu sugeruje, że wciąż ma wiele do zaoferowania katalońskiemu klubowi.
Lewandowski może wystąpić w najbliższym meczu towarzyskim Barcelony przeciwko koreańskiemu Daegu w poniedziałek, a następnie w ostatnim przedsezonowym spotkaniu z Como w niedzielę. Te występy mogą dać odpowiedź na pytanie, czy polski napastnik nadal stanowi kluczowy element drużyny prowadzonej przez Hansiego Flicka.
Co ciekawe, mimo kuszących ofert z Arabii Saudyjskiej, które w ostatnich latach przyciągnęły takie gwiazdy jak Cristiano Ronaldo czy Karim Benzema, Lewandowski konsekwentnie odrzuca możliwość przenosin na Bliski Wschód. Czy zalecenia Tomaszewskiego zmienią nastawienie polskiego napastnika? Wydaje się to mało prawdopodobne, szczególnie biorąc pod uwagę udany poprzedni sezon i ambicje sportowe „Lewego”.

