Angielski pomocnik Realu Madryt, Jude Bellingham, przebywa obecnie w fazie rehabilitacji po operacji barku. Jego powrót do pełnej sprawności przewidywany jest dopiero na koniec października. Piłkarz spędził część okresu rekonwalescencji na Jamajce, gdzie realizował specjalny program treningowy w otoczeniu rodziny.

W skrócie:
- Bellingham przeszedł operację kontuzjowanego barku 16 lipca i będzie poza grą co najmniej do końca października
- Anglik realizował część rehabilitacji na Jamajce w luksusowym kurorcie Half Moon
- Od zeszłego czwartku zawodnik wrócił już do pracy w ośrodku treningowym Valdebebas
Karaibska rehabilitacja gwiazdy Realu
W Montego Bay, na zachodnim wybrzeżu Jamajki, w luksusowym kurorcie Half Moon – to właśnie tam Jude Bellingham realizował specjalny plan rehabilitacji. Raj rozciągający się na 400 hektarach sosnowych lasów i prywatnych plaż stał się tymczasowym domem dla angielskiego pomocnika, który przebywał tam w towarzystwie kilkunastu członków rodziny. Klub przyznał Anglikowi dodatkowe dni wolnego, aby mógł odpocząć z dala od madryckiego zgiełku i upału.
Bellingham został zoperowany 16 lipca, zaledwie tydzień po tym, jak jego drużyna odpadła z mistrzostw świata. Jego nieobecność potrwa przynajmniej do końca października, ponieważ operacja barku wymaga delikatnego postępowania i długiego odpoczynku w początkowych etapach rehabilitacji. Mimo relaksacyjnego charakteru wyjazdu, Anglik nie zapominał o rehabilitacji – w mediach społecznościowych publikował nie tylko zdjęcia z wypoczynku, ale również nagrania, na których widać było, jak pracuje z gumami elastycznymi nad wzmocnieniem operowanego barku. Grymas bólu na jego twarzy jasno wskazywał, że proces powrotu do zdrowia przebiega powoli, zgodnie z przewidywaniami.
Z Jamajki prosto do Valdebebas
Fani mogli śledzić ostatnie dni odpoczynku Bellinghama dzięki jego aktywnościom w mediach społecznościowych. Przy dźwiękach ikonicznych piosenek Boba Marleya, wiecznego idola Jamajki, piłkarz pozował w różnych sytuacjach na tle karaibskich, idyllicznych krajobrazów. Wspólnym mianownikiem wszystkich zdjęć była obecność rodziny – wymarzona podróż, która pozwoliła naładować baterie przed intensywną rehabilitacją.
Real Madryt z niecierpliwością oczekuje powrotu Bellinghama do najwyższej formy. W swoim pierwszym sezonie w białej koszulce Anglik w pełni uzasadnił ponad 100 milionów euro zapłacone Borussii Dortmund. 33 gole w 42 meczach mówiły same za siebie. Niestety, niefortunne zwichnięcie barku, którego doznał w listopadzie 2023 roku w meczu przeciwko Rayo Vallecano, wyhamowało jego spektakularną passę.
Od tamtej pory Bellingham przechodził prawdziwą kalwarię, rozgrywając ponad sto spotkań z kontuzjowanym barkiem i specjalnym bandażem. Ostatecznie podjęto decyzję o operacji i kompleksowej rehabilitacji, aby piłkarz mógł zacząć od nowa. Teraz, po zasłużonym i przedłużonym odpoczynku na Jamajce, Bellingham od zeszłego czwartku pracuje już w ośrodku treningowym Valdebebas, a sztab szkoleniowy Realu Madryt z niecierpliwością wyczekuje jego powrotu do pełnej dyspozycji.
