Poważne złamanie szczęki w dwóch miejscach oraz ryzyko wystąpienia nieodwracalnych zmian neurologicznych to bilans ostatniego pojedynku Jake’a Paula z Anthonym Joshuą, który zdaniem lekarzy i promotorów może oznaczać wymuszony koniec kariery amerykańskiego celebryty.

Joshua zrealizował brutalny plan. Eksperci przerażeni stanem zdrowia pokonanego
Starcie Jake’a Paula z Anthonym Joshuą zakończyło się brutalnym nokautem w szóstej rundzie, jednak to, co wydarzyło się po ogłoszeniu werdyktu, budzi znacznie większe emocje niż sam przebieg walki. Były dwukrotny mistrz świata wagi ciężkiej dominował w ringu, posyłając przeciwnika na deski aż czterokrotnie. Rozstrzygający okazał się potężny cios z prawej ręki, który – jak się później okazało – doprowadził do złamania szczęki Paula w dwóch miejscach.
Sam Joshua nie ukrywał w wywiadzie w ringu, że jego celem od początku było zdominowanie i zranienie rywala, a choć realizacja tego planu zajęła więcej czasu, niż zakładał, ostatecznie jego cios „dotarł do celu”.
Z medycznego punktu widzenia sytuacja Paula jest niezwykle skomplikowana. Dr Brian Sutterer, analizujący urazy sportowe, wskazuje, że pierwszym etapem leczenia musi być wykluczenie urazów wewnątrzczaszkowych oraz wstrząśnienia mózgu. Lekarze muszą dokładnie ocenić stopień przemieszczenia kości oraz stan stawu skroniowo-żuchwowego.
Jeśli nie uda się utrzymać właściwego ustawienia szczęki za pomocą doraźnego unieruchomienia drutami, konieczna będzie skomplikowana operacja z użyciem śrub i stabilizatorów. Chris Algier, były bokserski mistrz świata, określił te obrażenia mianem „katastrofalnych” i podkreślił, że Paula czeka bardzo długa przerwa od jakiejkolwiek aktywności w ringu.
Widmo trwałego kalectwa i końca kariery
Bardziej niepokojące od złamań kości wydają się jednak ostrzeżenia lekarzy dotyczące kondycji mózgu zawodnika. Dr Brian Hoeflinger, neurochirurg z 25-letnim doświadczeniem, w swojej analizie zwrócił uwagę na destrukcyjną siłę uderzenia Joshuy. Wyjaśnił on, że przy tak potężnych ciosach mózg przemieszcza się wewnątrz czaszki, co prowadzi do bolesnych stłuczeń, a nawet krwawień.
Według specjalisty powtarzające się urazy tego typu mogą prowadzić do rozwoju przewlekłej encefalopatii pourazowej (CTE), która w perspektywie lat objawia się problemami z pamięcią, wahaniami nastroju oraz zaburzeniami motorycznymi, a w skrajnych przypadkach może przyspieszyć rozwój chorób Alzheimera i Parkinsona.
W podobnym tonie wypowiada się promotor Eddie Hearn, który poddaje w wątpliwość możliwość powrotu Paula do sportu wyczynowego. Hearn zaznaczył, że wielu zawodników po tak poważnym złamaniu szczęki nigdy nie zdecydowało się na ponowne założenie rękawic, a powszechne przekonanie o łatwości powrotu do zdrowia po zespoleniu kości śrubami jest błędne.
Zdaniem promotora, trauma fizyczna, jakiej doznał Paul w szóstej rundzie, może być momentem zwrotnym, który definitywnie zamknie jego bokserską karierę.

