Neymar na rozdrożu kariery. Podczas gdy Santos walczy o utrzymanie w lidze, brazylijski gwiazdor może opuścić klub jeszcze przed końcem roku. Inter Miami z Lionelem Messim to nie jedyna opcja – do walki o podpis byłego gracza Barcelony włącza się Fluminense, gdzie czeka na niego legenda PSG i Chelsea, Thiago Silva. Kontrakt Neymara wygasa 31 grudnia, a kluby już ostrzą sobie zęby.

W skrócie:
- Santos nie planuje przedłużyć kontraktu z Neymarem, który wygasa 31 grudnia 2025 roku – klub obawia się wydawania dużych pieniędzy na kontuzjowanego gracza
- Inter Miami rozważa sprowadzenie Brazylijczyka na zasadzie wolnego transferu, by zrealizować marzenie o reaktywacji legendarnego trio MSN z Messim i Suarezem
- Fluminense przygotowuje śmiałą ofertę na 2026 rok, chcąc połączyć Neymara z Thiago Silvą – transfer jest już dyskutowany wewnątrz klubu
Santos gotowe pożegnać swoją gwiazdę
Santos znajduje się w beznadziejnej sytuacji – walka o utrzymanie w lidze i pytanie, co zrobić z Neymarem. Klubowa hierarchia najwyraźniej podjęła już decyzję. Według brazylijskich mediów, przedstawiciele Santos poinformowali ojca i zarazem agenta piłkarza, że przedłużenie kontraktu nie jest już pewne. To szokujące zwrot akcji, biorąc pod uwagę, że powrót 32-latka do macierzystego klubu rok temu był celebrowany jako bajkowe zakończenie historii.
Problem? Kontuzje. Neymar od powrotu do Brazylii nie może złapać formy, a jego nieobecności na boisku są zbyt częste i zbyt kosztowne dla klubu balansującego na krawędzi finansowej przepaści. Santos nie chce powtórzyć błędu i zamrażać ogromnych pieniędzy w graczu, którego dyspozycja pozostaje wielką niewiadomą.
Co ciekawe, Inter Miami – klub współwłaściciela Davida Beckhama – już ponoć sonduje grunt. Z końcem sezonu z zespołu odejdą Sergio Busquets i Jordi Alba, co otworzy miejsca dla tzw. Designated Players w ramach limitów MLS. A kto byłby lepszym kandydatem niż kolejna ikona Barcelony?
„Oczywiście, ponowna gra z Messim i Suarezem byłaby niesamowita. To moi przyjaciele. Wciąż ze sobą rozmawiamy. Byłoby interesujące wskrzesić to trio.”
Słowa Neymara dla CNN Sport mówią wszystko. Emocjonalny ładunek takiego transferu jest nie do przecenienia. Trio MSN – Messi, Suarez, Neymar – terroryzowało obronę w całej Europie w latach 2014-2017. Teraz mogliby znów zagrać razem, tym razem pod słońcem Florydy, w lidze zdecydowanie mniej wymagającej niż La Liga czy Liga Mistrzów.
Fluminense z odważnym planem na 2026 rok
Ale zanim Neymar zdecyduje się na egzotykę MLS, jest jeszcze jedna opcja – i to dużo bliżej domu. Fluminense, klub z Rio de Janeiro, pracuje nad śmiałym transferem na 2026 rok. Według dziennikarza Rodrigo Diasa z kanału Ligados no Flu, władze klubu już dyskutują wewnętrznie o możliwości sprowadzenia Neymara. Kluczową rolę w tych rozmowach odgrywa Thiago Silva, legendarny obrońca, który wrócił do Fluminense po latach gry w Europie.
Nilton Petrone, szef fizjoterapii w Fluminense, znany w Brazylii jako „File”, nie ukrywał entuzjazmu:
„Neymar to ostatni geniusz, jakiego wyprodukował brazylijski futbol. To niezaprzeczalne. Musimy wiedzieć, ile Neymar chce, a co Fluminense zaproponuje. Thiago (Silva) jest bardzo blisko z Neymarem; prawdopodobnie już z nim rozmawiał, nie tylko dzisiaj, było już to pierwsze spotkanie na Klubowych Mistrzostwach Świata.”
Petrone jednak jasno zaznaczył, że Fluminense nie zamierza dawać Neymarowi darmowego przejazdu. Transfer dojdzie do skutku tylko wtedy, gdy piłkarz wykaże pełne zaangażowanie i dostosuje się do klubowych procedur treningowych i medycznych.
„Neymar musi tego chcieć. To pierwsza rzecz. Potem musi dostosować się do protokołów proceduralnych, które Fluminense ma dzisiaj. Fluminense dzisiaj nie jest klubem 'la vonte’. Ma procesy. Te procesy są ustalone i istnieje integracja między zespołami.”
To interesujące podejście – Fluminense nie chce być następnym klubem, który płaci krocie za gwiazdę, która bardziej grzeje ławkę niż rozgrzewa stadion swoją grą. Ale jeśli Neymar jest gotowy harować jak każdy inny zawodnik? Wtedy mamy show.
Transfer byłby uzależniony również od wyników nadchodzących wyborów prezydenckich w klubie. Nowe władze musiałyby dać zielone światło operacji, która niewątpliwie byłaby jednym z najgłośniejszych ruchów transferowych w historii brazylijskiej piłki ostatnich lat.
Nadzieje na Mundial gasną?
A co z reprezentacją? Od czasu objęcia stanowiska selekcjonera Brazylii przez Carlo Ancelottiego na początku tego roku, Neymar pozostaje wyraźnie nieobecny w planach legendarnego Włocha. Trener Real Madryt jasno dał do zrozumienia, że były gwiazdor Barcelony musi najpierw udowodnić swoją formę i dyspozycję fizyczną, zanim dostanie powołanie do Seleção.
To bolesny cios dla piłkarza, który przez lata był twarzą brazylijskiej kadry. Teraz, u schyłku kariery, musi walczyć nie tylko o miejsce w klubie, ale także o szansę reprezentowania kraju na potencjalnych Mistrzostwach Świata 2026. Czas ucieka, a kontuzje nie pomagają.
Czy Neymar wybierze emocjonalny powrót do korzeni z Fluminense i Thiago Silvą? Czy może Hollywood – w postaci Miami, Messiego i szampana nad oceanem – okaże się zbyt kuszące? A może Santos w ostatniej chwili zmieni zdanie i zaproponuje bajeczny kontrakt? Jedno jest pewne: następne kilka tygodni będzie pełnych spekulacji, plotek i prawdopodobnie kilku dramatycznych zwrotów akcji. Bo to Neymar – i u niego nigdy nie jest nudno.

