Prezydent FIFA Gianni Infantino znalazł się w centrum poważnego skandalu etycznego. Organizacja zajmująca się prawami człowieka złożyła oficjalną skargę do Komisji Etyki FIFA, oskarżając szwajcarskiego funkcjonariusza o wielokrotne łamanie zasad neutralności politycznej. Wszystko przez kontrowersyjną nagrodę pokojową przyznaną Donaldowi Trumpowi i publiczne deklaracje poparcia dla amerykańskiego prezydenta.

W skrócie:
- Organizacja FairSquare oskarża Infantino o wielokrotne naruszenie neutralności politycznej poprzez publiczne wspieranie Donalda Trumpa
- Skarga wymienia cztery konkretne przypadki łamania Kodeksu Etyki FIFA, w tym lobbowanie na rzecz Pokojowej Nagrody Nobla dla Trumpa
- FairSquare domaga się również śledztwa w sprawie procedury utworzenia FIFA Peace Prize, o której nie poinformowano Rady FIFA ani wiceprezydentów
Cztery zarzuty, które mogą kosztować Infantino stanowisko
Organizacja praw człowieka FairSquare nie zostawiła suchej nitki na działaniach prezydenta FIFA. Według The Athletic, skarga szczegółowo wymienia cztery przypadki, które według organizacji stanowią rażące naruszenie artykułu 15 Kodeksu Etyki FIFA.
Pierwszym zarzutem jest lobbowanie na rzecz Pokojowej Nagrody Nobla dla Trumpa. W przeddzień ogłoszenia laureata Infantino publicznie stwierdził, że Trump „zdecydowanie zasługuje” na tę nagrodę za swoją rolę w negocjowaniu zawieszenia broni w Strefie Gazy. To bezprecedensowe wmieszanie się szefa światowej federacji piłkarskiej w tak polityczną kwestię.
Drugi punkt dotyczy konferencji America Business Forum, gdzie Infantino nie tylko nazwał Trumpa bliskim przyjacielem, ale wręcz wzywał ludzi do „wspierania jego kursu politycznego”. Trudno o bardziej oczywiste naruszenie zasady neutralności politycznej.
Trzeci zarzut odnosi się do ceremonii losowania Mistrzostw Świata, podczas której Infantino wręczył Trumpowi inauguracyjną FIFA Peace Prize. Prezentacja wideo FIFA wtórowała przekazowi politycznemu Białego Domu o „kończeniu wojen”. Na scenie Infantino powiedział do Trumpa: „Zawsze możesz liczyć na moje wsparcie”.
Czwartym i ostatnim punktem jest nagranie wideo z wiecu wyborczego Trumpa ze stycznia 2025 roku. Infantino podziękował prezydentowi za zaproszenie i zakończył klip słowami: „Razem sprawimy, że nie tylko Ameryka, ale cały świat stanie się wielki”.
Tajemnicza nagroda, o której nikt nie wiedział
FairSquare nie poprzestaje na zarzutach dotyczących zachowania Infantino. Organizacja domaga się również pełnego śledztwa w sprawie procedury utworzenia FIFA Peace Prize. To tutaj sprawa robi się naprawdę interesująca.
Według ustaleń organizacji, Rada FIFA oraz wiceprezydenci nie zostali poinformowani ani o utworzeniu nagrody, ani o kryteriach jej przyznawania. Innymi słowy, Infantino mógł samodzielnie stworzyć nagrodę specjalnie po to, by uhonorować Trumpa, z pominięciem standardowych procedur i organów decyzyjnych FIFA.
To rodzi pytania nie tylko o transparentność działań prezydenta FIFA, ale również o to, czy nie doszło do nadużycia władzy. FIFA jako organizacja sportowa powinna być apolityczna, a tworzenie nagród dla polityków bez konsultacji z organami zarządzającymi wygląda co najmniej podejrzanie.
FairSquare argumentuje, że wszystkie te działania wyraźnie demonstrują polityczne poparcie i naruszają zobowiązanie FIFA do zachowania neutralności. Jeśli Komisja Etyki przychyli się do tych argumentów, Infantino może stanąć przed poważnymi konsekwencjami, włącznie z możliwością utraty stanowiska.
Warto przypomnieć, że FIFA w ostatnich latach próbowała odbudować swoją reputację po licznych skandalach korupcyjnych. Afera z Infantino i Trumpem z pewnością nie pomaga w tych staraniach i stawia pod znakiem zapytania, czy światowa federacja piłkarska naprawdę wyciągnęła wnioski z przeszłości.
