Legię Warszawa czeka w czwartek (6 listopada) kluczowe starcie na arenie europejskiej. Wicemistrzowie Polski zmierzą się na wyjeździe z NK Celje. Ekipą, która po dwóch kolejkach ma na koncie komplet punktów. Inaki Astiz podchodzi do spotkania z pełną koncentracją i wiarą w możliwości zespołu.

Pełna koncentracja na tym, co przed drużyną
Intensywny kalendarz, wymuszający grę co trzy dni, wymaga od sztabu błyskawicznej adaptacji i precyzyjnego planowania. Trener Astiz podkreśla, że kluczowa jest koncentracja wyłącznie na najbliższym wyzwaniu.
„Gdy gra się co trzy dni, trzeba skupić się na najbliższym meczu. Sztab ciężko pracuje nad analizą kolejnych przeciwników” – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej. „Widzew był przykładem, że potrafimy się dobrze przygotować, a na jutro też mamy jasny plan. Wiemy, co chcemy robić i jak chcemy to robić” – zapewnił szkoleniowiec.
Legia znajdzie sposób na Celje?
Przeciwnik został przez warszawski sztab gruntownie przeanalizowany. Co ciekawe, analitycy Legii sięgnęli nawet po materiały z letnich meczów eliminacyjnych Słoweńców przeciwko AEK Larnaka, uznając, że styl gry rywala nie uległ od tamtej pory fundamentalnym zmianom.
„To są powtarzalne elementy, które widać już od dłuższego czasu. (…) Myślę, że wiele się od tamtej pory nie zmieniło, więc ten materiał rzeczywiście okazał się przydatny” – przyznał Astiz.
Szkoleniowiec Legii scharakteryzował NK Celje jako zespół kompletny, groźny zarówno w defensywie, jak i w ataku.
„Sposób, w jaki grają, jest bardzo jasny. W defensywie są agresywni i chcą jak najszybciej odbierać piłkę. To mocny przeciwnik, bardzo intensywny w obronie, ale też grający z dużą jakością w ofensywie” – analizował trener.
Zwrócił również uwagę na preferowany przez Słoweńców styl budowania akcji.
„Lubią utrzymywać się przy piłce, budować akcje w kombinacyjny sposób, a nie grać bezpośrednio. Mają dobrych zawodników, a ich napastnik jest obecnie w bardzo dobrej formie”.

