Iman Khelif, złota medalistka igrzysk olimpijskich w Paryżu 2024, nie pojawi się na mistrzostwach świata w boksie kobiet, które odbędą się w Liverpoolu w dniach 4–14 września. Jak podaje Sky Sports, Algierka nie złożyła zgłoszenia do turnieju, a przyczyną są nowe zasady nakazujące obowiązkowe testy płci.

Khelif nie wystąpi podczas bokserskich mistrzostw świata
Triumf Khelif na olimpijskim ringu wywołał burzę – pojawiły się wątpliwości, czy spełnia kryteria startu w kobiecej kategorii wagowej. To nie pierwszy raz, gdy bokserka znalazła się w ogniu krytyki. Już w 2023 roku Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu (IBA) zawiesiło ją z tego samego powodu.
Światowa federacja World Boxing wprowadziła regulacje, które nakazują każdej uczestniczce turniejów przejście testu płci – poprzez wymaz, badanie śliny lub krwi. Brak pozytywnej weryfikacji oznacza automatyczne wykluczenie z zawodów.
26-letnia Algierka nie walczyła od igrzysk w Paryżu, ale w licznych wywiadach podkreślała, że urodziła się kobietą i zamierza udowodnić swoją wartość sportową na igrzyskach w Los Angeles w 2028 roku.
Podczas igrzysk olimpijskich doszło do pamiętnego zdarzenia z udziałem Khelif: jej rywalka, Włoszka Angela Carini, zrezygnowała z walki po zaledwie 46 sekundach. Carini tłumaczyła się silnym bólem nosa po dwóch ciosach Khelif i nigdy nie podała ręki zwyciężczyni.
Iman Khelif była już zawieszona przez IBA w 2023 roku z powodu rzekomego nieprzejścia testu płci (stosunek chromosomowy, testosteron), ale IOC dopuścił ją do startu w Paryżu, uznając jej dokumenty kobiece.
Nowe reguły World Boxing były więc dla niej poważnym wyzwaniem. Sama bokserka stanowczo zaprzecza, jakoby była transseksualna.


