Ibrahim Mbaye to jedno z najjaśniejszych odkryć ostatnich miesięcy w europejskiej piłce. 17-letni skrzydłowy Paris Saint-Germain już teraz zapisuje się w historii klubu swoimi występami i rekordami. W świecie przepełnionym gwiazdami formatu Dembélé, Kvaratskhelii czy Doué, młody zawodnik z przedmieść Paryża coraz głośniej puka do drzwi pierwszego składu PSG.

Najważniejsze informacje:
- Ibrahim Mbaye został najmłodszym zawodnikiem w historii PSG, który rozpoczął mecz w oficjalnych rozgrywkach, mając zaledwie 16 lat i 205 dni
- W lutym 2025 roku podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z paryskim klubem, odrzucając oferty europejskich gigantów
- Jest trzecim najmłodszym strzelcem w historii PSG, zdobywając swoją pierwszą bramkę w marcu 2025 r. w meczu przeciwko Saint-Etienne (6:1)
Urodził się, by błyszczeć w Parc des Princes
Ibrahim Mbaye pochodzi z paryskiego przedmieścia Trappes – tej samej miejscowości, z której wywodzi się legendarny napastnik PSG Nicolas Anelka. Co ciekawe, jako dziecko młody Ibrahim bardziej interesował się koszykówką niż piłką nożną. Dopiero dzięki ojcu, który pokazywał mu piłkarskie filmiki na YouTube, zainteresował się futbolem. W wieku pięciu lat rozpoczął zorganizowaną grę w Guyancourt, następnie dołączył do FC Versailles.
PSG szybko wypatrzyło oczywisty talent Mbaye i sprowadziło go do akademii, gdy miał zaledwie 10 lat. Jego progres był błyskawiczny – już jako 16-latek przebił się do drużyny U-19, z którą sięgnął po Championnat National w zeszłym sezonie. W półfinale play-offów strzelił gola przeciwko Marsylii, a w finale zaliczył asystę w meczu z Auxerre.
Luis Enrique, dostrzegając potencjał młodego zawodnika, włączył go do pierwszego zespołu podczas przygotowań do sezonu. Mbaye natychmiast odwdzięczył się trenerowi, strzelając bramkę w towarzyskim meczu ze Sturmem Graz (2:2). Dobra postawa w sparingach zaowocowała historycznym debiutem w Ligue 1 przeciwko Le Havre. W wieku 16 lat i 205 dni Mbaye został najmłodszym zawodnikiem w historii PSG, który rozpoczął oficjalny mecz w wyjściowym składzie.
„Wpisuję się w historię klubu. To niesamowite. Trzeba ciężko pracować, żeby dotrzeć na ten poziom. To zdecydowanie zmiana w porównaniu do tego, do czego byłem przyzwyczajony. Jest ogromna intensywność, to naprawdę coś innego” – powiedział Mbaye po swoim debiucie.
| Dlaczego warto? | Bukmacher | Bonus |
| 📈 Najwyższe kursy | Superbet | 225 PLN |
| 📱 Najlepsza aplikacja | Betfan | 200% |
| ❤️ Najlepsza oferta na start | STS | 760 PLN |
| 💰 Najwięcej rynków | Fortuna | 325 PLN |
Cichy kandydat do finału Ligi Mistrzów
W tym sezonie młody skrzydłowy rozegrał już 10 meczów w barwach pierwszej drużyny PSG. Szczególnie istotny był dla niego marzec – wtedy wrócił do seniorskiej ekipy i strzelił swojego pierwszego gola w profesjonalnej karierze podczas demolki Saint-Etienne (6:1). Został trzecim najmłodszym strzelcem w historii PSG, ustępując jedynie Warrenowi Zaire-Emery i Bartholomew Ogbeche.
„Jestem bardzo szczęśliwy. Mam nadzieję, że to będzie trwało długo i zdobędę więcej bramek w kolejnych meczach. To nagroda za całą ciężką pracę, którą wykonałem do tej pory, i zamierzam nadal pracować, mając nadzieję na zdobywanie jeszcze większej liczby goli” – deklarował po tym historycznym osiągnięciu.
Co istotne, Mbaye rozegrał pełne 90 minut w dwóch ostatnich meczach ligowych PSG, przeciwko Strasburgowi i Montpellier. To sprawia, że najprawdopodobniej znajdzie się w kadrze na finał Ligi Mistrzów przeciwko Interowi Mediolan, który odbędzie się 31 maja na Allianz Arena w Monachium.
Nowy Mbappé? Porównania są nieprzypadkowe
Ze względu na szybkość, siłę, wszechstronność oraz fakt, że jest miejscowym chłopakiem grającym dla PSG, Mbaye jest nieuchronnie porównywany do „nowego Kyliana Mbappé”. To ogromne brzemię dla kogoś tak młodego, ale między nimi widać wyraźne podobieństwa. Mbaye jest równie nieustępliwy jak kapitan reprezentacji Francji, gdy chodzi o pojedynki z obrońcami.
Choć może nie jest tak szybki jak Mbappé, jest wybuchowym biegaczem, zdolnym wyrządzić wiele szkód na lewym skrzydle, jeśli tylko otrzyma choćby pół metra przestrzeni. Jego największą siłą jest bezpośredniość – zawsze szuka okazji do pojedynków jeden na jeden i pokonywania rywali dzięki szybkim nogom i błyskawicznemu przyspieszeniu.
Luis Enrique widzi w nim ogromny potencjał nie tylko jako skrzydłowego, ale także jako mobilnego napastnika, podobnie jak stało się to w przypadku Dembélé.
„Gra w bardzo dobrym rytmie z piłką i bez niej, ma wiele jakości i jest bardzo inteligentny. Uwielbiam, gdy trenuje z nami i zawsze jest gotowy nam pomóc” – powiedział były trener Barcelony.
Oczywiście, Mbaye ma jeszcze nad czym pracować. W PSG panuje przekonanie, że musi dodać więcej różnorodności do swojego dryblingu, który jest skuteczny, ale czasami zbyt przewidywalny. Jako 17-latek musi również poprawić wykończenie akcji i ostatnie podanie, ale imponuje trenerom etosem pracy, dojrzałością i chęcią nauki.
W lutym 2025 roku Mbaye podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt z PSG, mimo zainteresowania ze strony europejskich gigantów.
„To bardzo duży krok dla mnie. Chciałbym podziękować wszystkim – przewodniczącemu, trenerom, sztabowi, drużynie i mojej rodzinie, która zawsze była przy mnie. Na razie to jednak dopiero początek i mam nadzieję, że zajdę daleko!” – powiedział wówczas oficjalnej stronie internetowej klubu.
Parc des Princes nie jest z pewnością najłatwiejszym miejscem dla młodego napastnika, by otrzymać szansę gry, a jednak Mbaye zdołał już zaliczyć 10 występów w pierwszym zespole PSG przed ukończeniem 18 lat – co mówi wszystko o jego umiejętnościach i o tym, jak duże zaufanie mają francuscy mistrzowie do swojego wychowanka.
W tym kontekście naprawdę nie powinno minąć dużo czasu, zanim dołączy do Kvaratskhelii i spółki w regularnym nękaniu drużyn w Lidze Mistrzów. Kto wie, być może zobaczymy go nawet na murawie Allianz Areny 31 maja…


