Na barcelońskiej dzielnicy Les Corts unosił się w środę wyjątkowy dźwięk. Z wnętrza modernizowanego Spotify Camp Nou popłynął hymn Ligi Mistrzów – po raz pierwszy od rozpoczęcia przebudowy stadionu. To jasny sygnał, że FC Barcelona robi wszystko, by europejskie wieczory powróciły na jej legendarną arenę.

Test dźwięku, który wzruszył kibiców
Mieszkańcy okolic stadionu mogli poczuć przedsmak nadchodzących emocji. Próby nagłośnienia wewnątrz obiektu zamieniły się w prawdziwy spektakl – hymn Ligi Mistrzów roznosił się szeroko po Les Corts. Dla fanów, którzy od miesięcy czekają na powrót Barçy do domu, był to moment niemal symboliczny.
Choć klub poinformował już UEFA, że chce rozgrywać mecze grupowe na Camp Nou, nadal brakuje formalnej zgody na częściowe otwarcie obiektu. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, dostępne będą trybuny Gol Sud i Tribuna – co oznacza pojemność ok. 27 tysięcy widzów.
Barcelona poprosiła też, aby pierwszy mecz w Lidze Mistrzów rozegrać na wyjeździe. Dodatkowe tygodnie mają pomóc w dopięciu formalności i przygotowaniu stadionu na europejską inaugurację.
Barcelona poprosiła też, aby pierwszy mecz w Lidze Mistrzów rozegrać na wyjeździe. Dodatkowe tygodnie mają pomóc w dopięciu formalności i przygotowaniu stadionu na europejską inaugurację.
Niezależnie od tego, czy pierwsze spotkanie odbędzie się na Montjuic, czy już na Camp Nou, jedno jest pewne – hymn Ligi Mistrzów znów będzie towarzyszył Barcelonie w roli gospodarza. A dla kibiców to oznacza, że czas tułaczki dobiegł końca i wkrótce znów poczują magię europejskich nocy w swoim domu.

