W Pogoni Szczecin nastroje przed powrotem do ligowej rywalizacji są pełne optymizmu. Marian Huja, jeden z liderów defensywy Portowców, postanowił podzielić się swoimi spostrzeżeniami nie tylko na temat przygotowań drużyny, ale także nowych twarzy w zespole. Jego wypowiedzi z pewnością będą szeroko komentowane w szatni – tym bardziej, że padły tuż przed wymagającym meczem z Koroną Kielce.

Nowi piłkarze pod lupą stopera
Największą uwagę przykuły słowa Huji dotyczące transferów. W ostatnich dniach do granatowo-bordowych dołączyli Sam Greenwood i Rajmund Molnar. Portugalczyk z rumuńskimi korzeniami nie ma wątpliwości, że wzmocnienia były trafione.
– Widać u obu zawodników dużą jakość, a to było dostrzegalne jeszcze zanim zaczęli treningi z drużyną. Greenwood to piłkarz ograny na wysokim poziomie, a CV Molnara również mówi samo za siebie – zaznaczył obrońca.
Choć Węgier odbył z zespołem dopiero pierwsze zajęcia, Huja nie ukrywa wiary w jego potencjał.
– Uważam, że obaj mogą wnieść do Pogoni coś wartościowego i realnie pomóc w realizacji naszych celów – dodał.
Tak jednoznaczne poparcie dla nowych kolegów z pewnością działa mobilizująco, pokazując, że w szatni panuje klimat otwartości i wsparcia.
Reset mentalny i fizyczny
Przerwa na mecze reprezentacji pozwoliła drużynie nie tylko rozegrać sparing z Górnikiem Łęczna, ale też chwilowo złapać oddech. Jak przyznał Huja, odpoczynek był potrzebny po intensywnym okresie dwóch miesięcy regularnych treningów i spotkań.
– Mogliśmy zresetować głowy, a to zawsze procentuje w dalszej części sezonu. Teraz wracamy gotowi – i fizycznie, i mentalnie – podkreślił defensor.
Zadanie na Kielce
Już w sobotę Pogoń zmierzy się na wyjeździe z Koroną Kielce. Rywal jest niepokonany od pięciu ligowych kolejek i będzie trudnym przeciwnikiem. Huja jednak jasno stawia sprawę – najważniejsze jest to, co zrobi sama Pogoń.
– Odrabiamy pracę domową przed każdym meczem, ale decydujące będzie nasze wykonanie założeń – podsumował.
Portowcy mają za sobą dwa zwycięstwa z rzędu w Ekstraklasie i w Kielcach powalczą o podtrzymanie tej passy.
– Nie możemy żyć tym, co już było. Zwycięstwa to przeszłość. Teraz liczy się tylko następny krok – dodał obrońca.


