Mecz Hubert Hurkacz – Taylor Fritz to już ćwierćfinał turnieju ATP 250 w Genewie i zarazem szósty pojedynek tych tenisistów na zawodowych kortach! Stawką tego starcia jest nie tylko awans do półfinału turnieju w Szwajcarii, ale również czek na 31 tysięcy euro i 100 punktów do światowego rankingu. Kto jest faworytem polsko-amerykańskiej konfrontacji i jakie szanse ma w niej „Hubi”? Odpowiedzi na te pytania oraz kursy i typy bukmacherskie znajdziesz w moim tekście. [Artykuł aktualizowany]

Typy bukmacherskie i kursy na ćwierćfinał Hurkacz – Fritz w turnieju ATP Genewa 2025
Kursy bukmacherów na mecz Hubert Hurkacz – Taylor Fritz (1 – @2.31 eTOTO vs 2 – @1.61 Betfan) w ćwierćfnale ATP Genewa 2025 wskazują na Amerykanina jako faworyta czwartkowej rywalizacji, czemu trudno się dziwić, analizując chociażby bilans H2H. Nie zmienia to jednak faktu, że „Hubi” po wiellu tygodniach w końcu wrócił do wysokiej dyspozycji i jest w stanie walczyć jak równy z równy praktycznie z każdym przeciwnikiem. Liczę więc na to, że i dzisiaj będzie w stanie napsuć dużo krwi wyżej notowanemu rywalowi, który nigdy nie uchodził za króla nawierzchni ziemnej. Reprezentant Stanów Zjednoczonych ma więcej szans na wygraną również według mnie, ale to wcale nie musi być dla niego spacerek. Spodziewam się zaciętej konfrontacji i nie zdziwię się, jeśli przeciągnie się ona nawet do trzech setów.
Typy bukmacherskie na mecz Hurkacz – Fritz w ćwierćfinale ATP Genewa 2025:
| Dlaczego warto? | Bukmacher | Bonus |
| 📈 Najwyższe kursy | Superbet | 225 PLN |
| 📱 Najlepsza aplikacja | Betfan | 200% |
| ❤️ Najlepsza oferta na start | STS | 760 PLN |
| 💰 Najwięcej rynków | Fortuna | 325 PLN |
Hurkacz – Taylor Fritz: Analiza bukmacherska meczu (Genewa, 22 maja 2025)
Hubert Hurkacz wraca do gry na pełnych obrotach po wielu tygodniach przerwy i w najlepszym momencie, bo tuż przed wielkoszlemowymi Roland Garros 2025 w Paryżu oraz Wimbledonem w Londynie, które to imprezy będą kluczowe dla Polaka w kontekście walki o powrót do TOP10 światowego rankingu tenisistów, w którym obecnie nasz reprezentant zajmuje 31. pozycję. Za „Hubim” udany tysięcznik w Rzymie, o którym w jednej z ostatnich analiz pisałem tak:
„Hubi” podczas turnieju w stolicy Włoch – pomimo braku specjalnych przygotowań do sezonu na nawierzchni ziemnej, która nigdy nie była jego ulubioną – dotarł aż do ćwierćfinału, w którym musiał uznać wyższość Amerykanina Tommy’ego Paula. Wcześniej ograł jednak kilku nieprzypadkowych przeciwników. Byli to kolejno Hiszpan Pedro Martinez (6:1, 7:5), Amerykanin Marcos Giron (6:3, 1:6, 6:1) i przede wszystkim Czech Jakub Mensik (7:6[5], 4:6, 7;6[5]). To pokazuje, że reprezentant Polski jest już bliżej powrotu do optymalnej dyspozycji niż dalej, co powinno cieszyć każdego kibica tenisa w naszym kraju.
W Genewie wynik ten już udało się powtórzyć i nie ma tu większego znaczenia to, że mowa o zawodach zaledwie rangi ATP 250, bo i na tym poziomie faworyci potrafią szybko pożegnać się z turniejem po starciach z dużo niżej notowanymi przeciwnikami. Hurkacz w dwóch pierwszych pojedynkach szwajcarskiej imprezy był zdecydowanie lepszym graczem. W obu zmierzył się z reprezentantami Francji. Najpierw pokonał Arthura Cazaux (6:3, 6:4), a w środę oprawił Arthura Rinderknecha (6:4. 6:1) i to w zaledwie 62 minuty! W czwartek na drodze „Hubiego” stanie jednak rywal ze zdecydowanie wyższej półki i to właśnie wynik tego pojedynku powie nam najwięcej o aktualnej formie 28-letniego wrocławianina.
Taylor Fritz, bo to o nim mowa, jest aktualnie czwartą rakietą rankingu ATP, ale w tegorocznym sezonie póki co nie błyszczy, co pokazuje zestawienie ATP Race, w którym zajmuje 18. lokatę. Sezon na mączce nie zaczął się dobrze dla Amerykanina, który odpadł już w 1/8 finału turnieju w Madrycie i w drugiej rundzie zmagań w Rzymie, gdzie przegrał z Marcosem Gironem. Z kolei w Miami w półfinale wyeliminowała go Jakub Mensik. Mowa więc o dwóch graczach, których w ostatnich dniach pokonywał Hurkacz, co pokazuje, że Polak również nie jest dzisiaj bez szans.
Ćwierćfinał Hurkacz – Fritz w Genewie to już szósta konfrontacja tych tenisistów na zawodowych kortach. Bilans nie jest korzystny dla Polaka, który wygrał tylko 1 z 5 meczów przeciwko Amerykaninowi, a doliczając do tego jeszcze porażkę w turnieju pokazowym w Arabii Saudyjskiej zaledwie 1 z 6 spotkań. To nie wróży najlepiej, ale warto mieć w pamięci, że nie były to jednostronne widowiska. Po raz ostatni Polak i „Jankes” spotkali się na początku stycznia w Sydney podczas United Cup i „Hubi” przegrał, ale minimalnie (4:6, 7:5, 6:7[4]). Podobnej walki spodziewam się dzisiaj.

