Były mistrz świata Formuły 1, Nico Rosberg, opowiedział o kulisach negocjacji kontraktowych z szefem zespołu Mercedes, Toto Wolffem. Niemiec nie przebierał w słowach, opisując swoją współpracę z austriackim menedżerem. Zdaniem Rosberga, negocjowanie z Wolffem to prawdziwy „horror”, szczególnie gdy próbuje się wynegocjować lepsze warunki.

W skrócie:
- Nico Rosberg nazwał negocjacje z Toto Wolffem „horrorem”, twierdząc, że szef Mercedesa „po prostu znika” podczas trudnych rozmów
- George Russell, którego kontrakt wygasa z końcem sezonu, musiał czekać na decyzję Verstappena, teraz sam stosuje taktykę zwlekania
- Według Rosberga, Russell zasługuje na kontrakt porównywalny z umową Lando Norrisa, ponieważ „potrafi wygrywać wyścigi i zdobyć tytuł”
Brutalne metody negocjacyjne austriackiego szefa
„To jest horror, negocjować z Toto Wolffem. On po prostu znika, gdy próbujesz uzyskać lepsze warunki. Nie możesz go nawet zobaczyć” – wyznał Nico Rosberg w podcaście „The F1 Show”. Były mistrz świata z 2016 roku doskonale zna metody pracy Wolffa, ponieważ jeździł dla Mercedesa od 2010 roku aż do swojego niespodziewanego odejścia po zdobyciu tytułu.
Rosberg, obecnie ekspert stacji „Sky”, otwarcie mówi o trudnościach, jakie kierowcy napotykają podczas rozmów kontraktowych z austriackim szefem. Jego wypowiedzi rzucają nowe światło na relacje panujące w zespole Mercedes, szczególnie w kontekście ostatnich zawirowań związanych z próbą pozyskania Maxa Verstappena.
Austriacki szef zespołu Mercedes przez miesiące zabiegał o czterokrotnego mistrza świata, próbując przekonać Holendra do opuszczenia Red Bulla. Mimo obiecujących perspektyw związanych z silnikiem Mercedesa na sezon 2026, Verstappen zdecydował się pozostać w austriackim zespole. Jego kontrakt obowiązuje do 2028 roku, choć spekulowano o klauzuli pozwalającej na wcześniejsze odejście.
Russell odwraca role w negocjacjach
Sytuacja George’a Russella stała się pośrednio ofiarą zabiegów Wolffa o Verstappena. Brytyjczyk, którego umowa wygasa z końcem obecnego sezonu, musiał cierpliwie czekać na decyzję Holendra, zanim mógł rozpocząć poważne rozmowy o przedłużeniu swojego kontraktu.
„Wygląda na to, że teraz to on bije Toto jego własną bronią” – stwierdził z uśmiechem Rosberg, komentując obecne negocjacje Russella z Mercedesem. Według niemieckiego eksperta, obie strony są już zasadniczo zgodne co do dalszej współpracy, a na stole leży propozycja trzyletniego kontraktu.
Głównym punktem spornym pozostaje wynagrodzenie. Rosberg nie ma wątpliwości co do umiejętności Brytyjczyka: „Potrafi jeździć na poziomie Lando Norrisa, może wygrywać wyścigi i zdobyć tytuł, jeśli samochód na to pozwoli”. Ta wysoka ocena umiejętności Russella sugeruje, że kierowca ma mocne argumenty w negocjacjach finansowych.
Przyszłość Mercedesa po nieudanej próbie z Verstappenem
Mimo niepowodzenia w pozyskaniu Verstappena, Mercedes wydaje się zdeterminowany, by zbudować silny zespół na przyszłość. Przedłużenie kontraktu z Russellem jest kluczowym elementem tej strategii. Młody Brytyjczyk udowodnił już swoją wartość, wygrywając wyścigi dla „Srebrnych Strzał”.
Wszystko wskazuje na to, że wkrótce powinniśmy spodziewać się oficjalnego ogłoszenia przedłużenia kontraktu. Kwestią otwartą pozostaje jednak, czy Russell faktycznie zdołał wykorzystać taktyki negocjacyjne Wolffa przeciwko niemu samemu i wynegocjować warunki odpowiadające jego umiejętnościom i ambicjom.
Tymczasem Red Bull może odetchnąć z ulgą po zatrzymaniu swojego gwiazdora. Verstappen pozostaje kluczowym elementem zespołu z Milton Keynes, a jego decyzja o pozostaniu daje stabilność w obliczu nadchodzących zmian regulaminowych w 2026 roku.

