Świat Formuły 1 żyje plotkami o przyszłości Christiana Hornera. Były szef zespołu Red Bull Racing, zwolniony po 20 latach pracy w austriackim teamie, coraz częściej łączony jest z zespołem Alpine. Toto Wolff, szef Mercedesa, nie omieszkał skomentować tych doniesień w swoim charakterystycznym, uszczypliwym stylu, nawiązując do „mafijnych” powiązań.

W skrócie:
- Christian Horner po zwolnieniu z Red Bulla jest łączony z potencjalnym przejęciem udziałów w zespole Alpine
- Toto Wolff nazwał możliwą współpracę Hornera, Ecclestone’a i Briatore „ponownym zjednoczeniem mafii”
- Flavio Briatore, obecny szef Alpine, oficjalnie dementuje spekulacje dotyczące transferu Hornera
Nowy projekt Hornera z ludźmi starej daty?
Plotki w padoku F1 nabierają tempa. Christian Horner, który pod koniec czerwca 2025 roku zakończył swoją przygodę z Red Bullem, podobno rozważa kolejny ruch w karierze. Pod jego kierownictwem austriacki team zdobył imponujące 6 tytułów konstruktorskich oraz 8 tytułów kierowców, co czyni go jednym z najbardziej utytułowanych szefów zespołów w ostatnich dekadach.
Według krążących spekulacji, Horner miałby dołączyć do francuskiego zespołu Alpine w zupełnie nowej roli. Nie jako zwykły pracownik, ale jako współwłaściciel. Doniesienia sugerują, że wraz z byłym szefem Formuły 1, Berniem Ecclestone’em, planuje nabyć udziały w zespole, którym obecnie zarządza Flavio Briatore, tworząc tym samym nowy układ sił w strukturach francuskiego teamu.
„Cała mafia znów razem” – Wolff nie gryzł się w język
Toto Wolff, szef zespołu Mercedes i wieloletni rywal Hornera z czasów ich wspólnych walk na torach F1, wykorzystał okazję, by wbić szpilę w stronę potencjalnej współpracy trzech kontrowersyjnych postaci świata wyścigów.
„To byłaby interesująca historia i wywołałaby spore poruszenie w Formule 1. Gdyby istniał tak ekscytujący projekt, w którym ci trzej panowie połączyliby siły – cała mafia znów razem – byłoby to dobrą rzeczą” – powiedział Wolff, z wyraźną nutą ironii.
Komentarz Wolffa nieprzypadkowo nawiązuje do kontrowersyjnej przeszłości zarówno Briatore (który został wykluczony z F1 po skandalu „Crashgate” w 2008 roku), jak i Ecclestone’a, którego metody zarządzania Formułą 1 przez dekady budziły liczne wątpliwości. Dodanie do tego miksu Hornera, który sam nie unikał skandali, rzeczywiście mogłoby stworzyć wybuchową mieszankę osobowości w jednym zespole.
Alpine studzi emocje – Briatore zaprzecza
Mimo rosnących spekulacji i zainteresowania mediów, obecny szef Alpine, Flavio Briatore, postanowił jednoznacznie uciąć plotki podczas weekendu wyścigowego w Zandvoort.
„W tej chwili Horner nie jest tematem dla Alpine” – stwierdził krótko Włoch podczas rozmowy z dziennikarzami, dementując doniesienia o potencjalnym transferze byłego szefa Red Bulla.
Warto jednak zwrócić uwagę na subtelne sformułowanie „w tej chwili”, które nie zamyka całkowicie drzwi na przyszłość. W świecie Formuły 1, gdzie polityczne rozgrywki i nagłe zwroty akcji są na porządku dziennym, dzisiejsze zaprzeczenia mogą jutro okazać się początkiem negocjacji.
Dla Hornera, który przez dwie dekady budował potęgę Red Bulla w F1 i doprowadził do dominacji zespołu w ostatnich latach, znalezienie nowego wyzwania jest prawdopodobnie kwestią czasu. Pozostaje pytanie, czy jego kolejnym przystankiem rzeczywiście będzie Alpine, czy może zupełnie inny projekt w świecie motorsportu.

