Honda kończy współpracę z Red Bullem po tym sezonie, ale Japończycy nie ukrywają, że chcieliby w przyszłości znów pracować z Maxem Verstappenem. Prezes Honda Racing Corporation, Koji Watanabe, w rozmowie z RacingNews365 otwarcie przyznał, że byłoby to wyjątkowe wydarzenie.

Koniec wspólnej ery
Verstappen wszystkie swoje cztery tytuły mistrza świata zdobywał z jednostką Hondy w bolidzie Red Bulla. Od 2026 roku sytuacja się zmieni – nowa specyfikacja silników i podwozi sprawi, że Holender po raz pierwszy będzie walczył o mistrzostwo bez wsparcia japońskiego producenta.
Honda związała się z Aston Martinem i to właśnie ta ekipa stanie się fabrycznym zespołem marki. Jednocześnie od miesięcy plotkuje się, że Verstappen mógłby w przyszłości pójść śladem Adriana Neweya i rozważyć przejście do stajni z Silverstone.
Honda wysyła sygnał
Koji Watanabe nie ukrywa, że byłoby to dla jego firmy wymarzone spotkanie:
– „Tak, oczywiście. Choć nie wiemy, co wydarzy się w przyszłości, to jeśli moglibyśmy ponownie pracować z Maxem Verstappenem, którego talent i pasję ogromnie szanujemy, byłoby to niezwykle ekscytujące” – powiedział szef HRC.
Kluczowa rola Verstappena
Honda wróciła do Formuły 1 w 2015 roku z McLarenem i początkowo przeżywała trudne chwile. W pamięci kibiców pozostał choćby słynny komentarz Fernando Alonso o „silniku GP2” podczas Grand Prix Japonii. Dopiero współpraca z Red Bullem odmieniła obraz marki.
Według Watanabe, ogromną rolę odegrał w tym właśnie Verstappen:
– „Max ma niezwykle czułe wyczucie jednostki napędowej i całego bolidu. Potrafi przekazywać inżynierom bardzo precyzyjne informacje zwrotne, co było nieocenione w rozwoju naszych silników” – zaznaczył.
Prezes Hondy wskazał też dwa wydarzenia, które zapisały się w historii wspólnej drogi z Red Bullem i Verstappenem. Pierwszym było zwycięstwo podczas Grand Prix Austrii w 2019 roku, kiedy Holender wskazywał na logo Hondy na podium. Drugim – zdobycie mistrzostwa świata w dramatycznym wyścigu w Abu Zabi w 2021 roku.


