Na zaledwie dwa dni przed inauguracją nowego sezonu w Hiszpanii, kluby LaLiga EA Sports i LaLiga Hypermotion stoją przed poważnym wyzwaniem – aż 158 transferów nadal nie zostało zarejestrowanych. W pierwszej dywizji zarejestrowano niewiele ponad połowę wszystkich transferów, a sytuacja w drugiej lidze jest jeszcze gorsza, gdzie siedem klubów nie zarejestrowało ani jednego nowego zawodnika.

W skrócie:
- W LaLiga EA Sports tylko 125 z 283 transferów zostało oficjalnie zarejestrowanych na stronie internetowej ligi.
- Barcelona boryka się z problemami przy rejestracji nowych zawodników, co staje się już tradycją w klubie – po kontuzji Ter Stegena jedynym zarejestrowanym bramkarzem jest Iñaki Peña.
- W drugiej dywizji (LaLiga Hypermotion) sytuacja jest dramatyczna – siedem klubów, w tym Andorra, Castellón, Cádiz, Almería, Ceuta, Huesca i Sporting, nie zarejestrowało żadnego nowego zawodnika.
Kryzys rejestracyjny w LaLiga
Ograniczenia finansowe i biurokratyczne procedury sprawiają, że kierownictwa sportowe klubów pracują pod ogromną presją czasu. Restrykcyjne limity płacowe znacząco utrudniają manewry transferowe, co wywołuje nerwowość wśród kibiców i może wpłynąć na przebieg pierwszych kolejek ligi.
Najbardziej alarmująca sytuacja panuje w kilku klubach. Celta Vigo nie zarejestrowała żadnego ze swoich czterech nowych nabytków – ani Jutglá, ani Bryan Zaragoza, ani Illaix, ani Radu nie będą mogli wystąpić w pierwszym meczu sezonu. To duży cios dla zespołu, który ma ambicje europejskie.
Sevilla, która od lat ma problemy z limitem płacowym, może wystawić zaledwie 14 zawodników z profesjonalnymi kontraktami w meczu przeciwko Athletic Bilbao. Aż dziesięciu graczy, w tym ważne nazwiska jak Vargas, Alfon, Vlachodimos, Gabriel Suazo czy Akor Adams, nie może zostać zarejestrowanych bez wcześniejszego sfinalizowania sprzedaży zawodników takich jak Juanlu czy Badé.
Getafe przeprowadziło aż dziewięć transferów tego lata, ale na ten moment tylko młody Coba został oficjalnie zarejestrowany. Levante znajduje się w jeszcze gorszej sytuacji – na stronie LaLiga widnieją zaledwie trzy nazwiska piłkarzy tego klubu.
20 PLN BEZ DEPOZYTU
1. Rejestracja konta w Fortunie z kodem „BETONLINE„
2. Zweryfikowanie danych
3. Odebranie bonusu
4. Postawienie kuponu za środki bukmachera!

Barcelona znów w tarapatach
FC Barcelona po raz kolejny zmaga się z problemami rejestracyjnymi. W ubiegłym sezonie Dani Olmo nie mógł wystąpić w pierwszych meczach z powodu opóźnień w rejestracji. Teraz sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana ze względu na kontuzję Marca-André ter Stegena.
Niemieckiemu bramkarzowi czeka operacja, a jedynym zarejestrowanym golkiperem w pierwszej drużynie pozostaje Iñaki Peña. Ani świeżo pozyskany Joan García, ani Wojciech Szczęsny nie mogą obecnie wystąpić w pierwszym meczu sezonu. Oprócz bramkarzy, pięciu innych zawodników – Rashford, Gerard Martín, Fort, Bernal i Bardghji – również czeka na rejestrację. Trzech ostatnich mogłoby teoretycznie zagrać z licencją drużyny rezerw ze względu na swój wiek.
Joan García wypowiedział się na temat swojej sytuacji: „Jeśli chodzi o moją rejestrację? Przekazują mi, żebym był spokojny„. Mimo to, sytuacja w bramce Barcelony może okazać się krytyczna w przypadku kontuzji Iñakiego Peñi.
Jeszcze gorzej w drugiej dywizji
W LaLiga Hypermotion sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. Siedem klubów – Andorra, Castellón, Cádiz, Almería, Ceuta, Huesca i Sporting – nie zarejestrowało żadnego nowego zawodnika. Biorąc pod uwagę, że do startu rozgrywek pozostało zaledwie 48 godzin, kluby te stoją przed ogromnym wyzwaniem.
Spadkowicze z LaLiga EA Sports – Las Palmas i Valladolid – zarejestrowali zaledwie po dwóch nowych zawodników, co oznacza, że również mają przed sobą intensywne godziny pracy.
Nieco lepsza sytuacja panuje w Mirandés, Granadzie, Saragossie, Córdobie i Cultural, ale i tam wciąż czeka kilka transferów na rejestrację.
Kto śpi spokojnie?
Jedynie dwa kluby w LaLiga Hypermotion mogą pochwalić się pełną rejestracją wszystkich zawodników – Leganés i Albacete. Kibice tych zespołów mogą spać spokojnie przed rozpoczęciem sezonu.
W pierwszej dywizji tylko trzy kluby mają już kompletne składy z zarejestrowanymi wszystkimi nowymi nabytkami – Athletic Bilbao, Villarreal i Osasuna. Blisko tej sytuacji są też Real Madryt, Atlético Madryt, Rayo Vallecano, Valencia, Espanyol i Oviedo, którym brakuje tylko jednej rejestracji – w większości przypadków dotyczy to niedawno sfinalizowanych transferów.
Real Madryt czeka na ukończenie 18 lat przez Franco Mastantuono (stanie się to w czwartek), aby przyspieszyć formalności, a Atlético Madryt musi jeszcze zarejestrować świeżo pozyskanego Raspadori.
Real Sociedad, Mallorca, Alavés i Girona również znajdują się w relatywnie dobrej sytuacji, mając do zarejestrowania tylko kilku zawodników przy prawie kompletnych składach.
