Rumuński szkoleniowiec Mircea Lucescu zapisał się w annałach piłki nożnej jako najstarszy trener prowadzący kadrę narodową w historii światowego futbolu. Ten niezwykły rekord ustanowił 5 września podczas meczu towarzyskiego przeciwko Kanadzie. W momencie spotkania Lucescu miał dokładnie 80 lat, 1 miesiąc i 7 dni, bijąc tym samym wcześniejsze osiągnięcie Roque Máspoliego.

W skrócie:
- Mircea Lucescu pobił rekord z 1997 roku, stając się najstarszym trenerem kadry narodowej (80 lat, 1 miesiąc, 7 dni)
- Rumun wrócił do prowadzenia reprezentacji swojego kraju po 28-letniej przerwie (w sierpniu 2024)
- Mimo historycznego osiągnięcia, debiut w roli najstarszego selekcjonera zakończył się porażką 0:3 z Kanadą
Wiekowy rekord przełamany po niemal trzech dekadach
Mircea Lucescu oficjalnie stał się najstarszym selekcjonerem w historii futbolu, bijąc długo nienaruszony rekord. Poprzednim rekordzistą był Urugwajczyk Roque Máspoli, który w 1997 roku prowadził reprezentację swojego kraju w wieku 80 lat, 1 miesiąca i 4 dni. Lucescu przekroczył ten wynik o zaledwie 3 dni, ale to wystarczyło, by zapisać się w annałach futbolu.
Paradoksalnie, historyczny moment dla rumuńskiego szkoleniowca nie zakończył się sportowym sukcesem. Jego drużyna przegrała towarzyskie spotkanie z Kanadą aż 0:3, co może pozostawiać mieszane uczucia co do dalszych perspektyw reprezentacji pod jego wodzą.
Powrót do korzeni po niemal trzech dekadach
Objęcie sterów reprezentacji Rumunii przez Lucescu ma wymiar symboliczny również z innego powodu. Doświadczony trener wrócił do prowadzenia kadry narodowej swojego kraju dopiero w sierpniu 2024 roku, po imponującej 28-letniej przerwie. Przez ten czas zdążył prowadzić wiele uznanych klubów, w tym Szachtar Donieck, Inter Mediolan, Galatasaray Stambuł czy Dynamo Kijów.
W swojej bogatej karierze Lucescu zdobył ponad 30 trofeów trenerskich, a jego doświadczenie jest obecnie bezcenne dla rumuńskiej piłki. Działacze rumuńskiej federacji liczą, że mimo zaawansowanego wieku, Lucescu będzie w stanie wykorzystać swoją wiedzę i autorytet, by poprowadzić reprezentację do sukcesów.
Najbliższa okazja do rehabilitacji po nieudanym debiucie nadejdzie już 9 września, gdy Rumunia zmierzy się z Cyprem w kolejnym meczu międzynarodowym. Dla Lucescu będzie to szansa, by udowodnić, że wiek to tylko liczba, a jego warsztat trenerski pozostaje na najwyższym poziomie.

