Czerwone Diabły po cichu rozpoczęły kolejną francuską kampanię transferową, tym razem celując w 20-letniego obrońcę Rennes. Jeremy Jacquet, kolega klubowy Leny’ego Yoro z reprezentacji U21, znalazł się na radarze skautów z Old Trafford podczas meczu 7 listopada. To ruch, który może zapowiedzieć letnie wzmocnienie defensywy Rubena Amorima.

Paradoksalna misja człowieka, którego już nie ma w klubie
Francuska prasa ujawniła pikantny szczegół związany z operacją skautingową Manchesteru United. Steve Head, który latem 2025 roku opuścił klub podczas masowych cięć w dziale rekrutacji przeprowadzonych przez INEOS, został zauważony podczas meczu Rennes przeciwko Paris FC. Dziennikarz Francois Rauzy z podcastu ICI Armorique opisał rozmowę ze skautem, który bez wahania potwierdził cel swojej wizyty. Zagadkowe pozostaje, czy Head wrócił do klubu w innej roli, czy może prowadził obserwację już dla konkurencji, a informacje przeciekły mylnie. Faktem jest, że Manchester United zredukował swój dział pierwszego zespołu do zaledwie 10 skautów, stawiając na analityków transferowych pod przewodnictwem Christophera Vivella.
Jacquet nie jest przypadkowym celem. 20-latek ma już za sobą finał Mistrzostw Europy U19 w 2024 roku, gdzie Francja uległa Hiszpanii, ale sam zawodnik znalazł się w jedenastce turnieju. To osiągnięcie, które umknęło uwadze większości europejskich mediów, koncentrujących się wówczas na seniorskich rozgrywkach Euro. Młody stoper ma też coś, czego desperacko poszukuje Amorim – wszechstronność taktyczną i umiejętność gry piłką u nóg. Jego 188 cm wzrostu i 79 kg wagi czynią go idealnym kandydatem do środkowej pozycji w trójce obrońców portugalskiego szkoleniowca.
Operacja finansowa z wyższej ligi czyli 900 tysięcy za przerwanie wypożyczenia
Historia Jacqueta w sezonie 2024-25 brzmi jak scenariusz filmowy. Rennes wysłało go w styczniu 2024 na wypożyczenie do Clermont, gdzie w Ligue 2 rozegrał 17 spotkań. Jego występy były na tyle przekonujące, że wypożyczenie przedłużono na cały sezon 2024-25. Jednak w lutym 2025 wszystko się zmieniło. Rennes, desperacko potrzebujące wzmocnień defensywnych po katastrofalnym występie Leo Ostigaarda, zapłaciło Clermont 900000 euro za wcześniejsze zakończenie umowy. Kwota ta, rzadko ujawniana w przypadku przerwanych wypożyczeń, pokazuje determinację bretońskiego klubu.
Od powrotu Jacquet rozegrał każdą minutę kampanii Rennes w Ligue 1 w sezonie 2025-26, stając się fundamentem drużyny trenera Habiba Beye. Analiza jego występów ujawnia dominację w pojedynkach powietrznych, gdzie plasuje się w najwyższych percentylach wśród prawych środkowych obrońców z pięciu topowych lig europejskich. Dodatkowo, jego 11 udanych dryblingów w sezonie 2025-26 dowodzi, że nie jest typowym destruktorem – potrafi wyprowadzać piłkę z tyłu, co w systemie Amorima ma kluczowe znaczenie.
Maguire za 190 tysięcy kontra Jacquet za 17 tysięcy tygodniowo
Kontrakt Jacqueta z Rennes, przedłużony w maju 2025 do czerwca 2029, gwarantuje mu 17500 euro tygodniowo. To astronomicznie mniej niż 190000 funtów, które Manchester United płaci Harry’emu Maguire’owi. Dla klubu próbującego zbalansować finanse pod okiem INEOS, różnica jest nie do przecenienia. Maguire, mimo renesansu pod wodzą Amorima i bramki na Anfield w listopadzie, zbliża się do końca swojej przygody z United. Klub oferuje mu jedynie krótkoterminowe przedłużenie kontraktu, co sygnalizuje poszukiwanie następcy. Paul Parker, były obrońca United, wprost stwierdził, że „pozwolenie sentymentom stanąć na drodze postępów innych zawodników byłoby głupotą”, mając na myśli Leny’ego Yoro, Aydena Heavena i Lisandro Martineza.
Jacquet oferuje nie tylko sportową wartość, ale i ekonomiczny sens. Jego wartość rynkowa według FotMob wynosi 13,7 miliona euro, choć Rennes w rozmowach z Arsenalem i Interem Mediolan żądało 25-50 milionów euro. Nerazzurri ostatecznie uznali cenę za wygórowaną, rezygnując z transferu w sierpniu 2025. Arsenal również nie przebił się przez mur finansowy Rennes, mimo że Jacquet był kuszony przeprowadzką na Emirates. Francuz wybrał lojalność, ale to może się zmienić, jeśli na horyzoncie pojawi się Manchester United z wizją gry u boku Yoro.
Yoro jako przynęta transferowa której nikt nie przewidział
Leny Yoro i Jeremy Jacquet to nie tylko rywale ligowi – to koledzy z reprezentacji U21 Francji. Obaj regularnie spotykają się w kadrze prowadzonej przez Gerarda Baticle’a, grając w tych samych eliminacjach do Euro U21. Yoro, który kosztował United 62 miliony euro latem 2024 roku, stając się najdroższym 18-latkiem w historii, może odegrać kluczową rolę w przekonaniu Jacqueta do przeprowadzki. To strategia, którą United stosowało wcześniej – wykorzystanie obecnych graczy jako ambasadorów w rozmowach z talentami. Niektóre źródła sugerują, że Manchester liczy właśnie na to, że Yoro „może wstawić się za kolegami z kadry U21, by zapewnić United zwycięstwo w wyścigu transferowym”.
Dodatkowo, obserwacje skautów nie ograniczyły się tylko do Jacqueta. Mohamed Kader Meite, 18-letni napastnik Rennes, również był monitorowany podczas tego samego meczu. To sygnał, że United buduje całą sieć rekrutacyjną wokół młodych francuskich talentów, świadomie budując mostki poprzez wspólnych reprezentantów. Francois Rauzy podsumował sytuację dosadnie: „wkrótce łatwiej będzie wymienić duże europejskie kluby, które nie śledzą ich” niż te, które to robią.

