Vinicius Junior z jasnym przekazem dla brazylijskiej reprezentacji: nadszedł czas, by przestawić się na tryb mistrzostw świata. Gwiazda Realu Madryt nie ukrywa entuzjazmu, mówiąc o transformacji, jakiej dokonał Carlo Ancelotti w Seleção. Włoski szkoleniowiec, który latem pożegnał się z Królewskimi, aby objąć jedną z najbardziej prestiżowych posad w futbolu, ma przywrócić Brazylii dawną świetność i zakończyć 24-letnią passę bez trofeum mundialu.

W skrócie:
- Vinicius Junior wzywa Brazylię do „przełączenia się w tryb mistrzostw świata” i twierdzi, że pod wodzą Ancelottiego drużyna przeszła mentalną i taktyczną ewolucję
- Carlo Ancelotti wprowadził w Seleção spokój, pewność siebie i jasną tożsamość gry, stawiając na formę i zasługi zawodników zamiast na same głośne nazwiska
- Powrót Neymara do Santosu i jego kontuzje stawiają pod znakiem zapytania udział w mundialu, choć Ronaldo uważa go za kluczowego gracza dla reprezentacji
Vinicius Junior wyznacza ton przed mundialem
Relacja między Ancelottim a brazylijską kadrą stała się jedną z najbardziej fascynujących historii nowej ery Seleção. Kiedy latem Włoch opuszczał Madryt rok po zdobyciu kolejnego trofeum Ligi Mistrzów, niewiele osób spodziewało się, że jego następnym przystankiem będzie reprezentacja Brazylii. Jednak dla jednego z najbardziej utytułowanych menedżerów w historii futbolu pokusa poprowadzenia pięciokrotnych mistrzów świata okazała się nie do odparcia.
Po sześciu meczach pod wodzą nowego szkoleniowca – trzech zwycięstwach i dwóch remisach – kadra narodowa zapewniła sobie awans na kolejne mistrzostwa świata. Teraz celem jest zakończenie długiego oczekiwania na globalną koronę, a Vinicius udzielił najwyraźniejszego możliwego poparcia dla Ancelottiego.
Przed towarzyskimi meczami Brazylii przeciwko Senegalowi i Tunezji gwiazdor Realu wypowiedział się dla oficjalnych mediów CBF:
„Z Ancelottim ewoluujemy i budujemy wyraźną tożsamość gry. Znalezienie tej równowagi przed mistrzostwami świata będzie kluczowe. Wszyscy musimy wejść w mentalność mistrzostw świata i zrozumieć, że nasza szansa nadeszła.”
Jak Ancelotti „rozwinął” Brazylię
Vinicius szczegółowo wyjaśnił transformację, wskazując na odnowioną pewność siebie, którą menedżer zaszczepił w drużynie. To nie tylko kwestia taktyki czy ustawienia – to całkowita zmiana kultury i podejścia do kadry narodowej.
„Robił to samo wszędzie, gdzie się udał – wzbudzał pewność siebie i wydobywał z każdego zawodnika to, co najlepsze, na idealnej dla niego pozycji. Zawsze mówi, że jego marzeniem jest uszczęśliwienie brazylijskiego narodu, przywrócenie radosnej piłki, która nas definiuje, i wygranie mistrzostw świata” – tłumaczy skrzydłowy.
„Daje nam spokój i pewność siebie. Przypomina, że już mamy pasję i intensywność do noszenia tej koszulki – a to najwazniejsza część. Musimy tylko wygrywać, aby jego praca otrzymała uznanie, na jakie zasługuje.”
Podejście Ancelottiego kontrastuje z chaosem i brakiem kierunku, który nękał Seleção w ostatnich latach. Włoch wprowadził dyscyplinę, ale też swobodę – pozwala gwiazdom błyszczeć, jednocześnie dbając o kolektywną odpowiedzialność. To balans, którego Brazylia desperacko potrzebowała.
Kwestia Neymara wciąż pozostaje otwarta
Decyzje kadrowe Ancelottiego odzwierciedlają również przesunięcie w stronę zasług, a nie reputacji. Forma fizyczna, dyspozycja i dopasowanie taktyczne dyktują wybory składu, nawet jeśli oznacza to tymczasowe pominięcie gwiazd kalibru Viniciusa, Rodrygo czy Neymara. Jednocześnie Włoch poszerzył pulę talentów, integrując wschodzące nazwiska takie jak Endrick i Vitor Roque, jednocześnie zachęcając do rywalizacji, twierdząc że „około 70 zawodników” jest w stanie znaleźć się w kadrze na mundial.
Jednak w miarę jak Ancelotti buduje zdyscyplinowaną, nowoczesną Brazylię, jedno monumentalne pytanie wisi nad projektem: czy Neymar będzie częścią tego składu?
Jego powrót do Santosu został przyćmiony powtarzającymi się kontuzjami uda i kolana, w tym urazem mięśnia prostego uda – to jego czwarta kontuzja od powrotu do ojczyzny. Choć sam zawodnik twierdzi, że jego pominięcie w ostatnich kadrach jest „kwestią techniczną, a nie fizyczną”, wątpliwości pozostają.
Legendarny brazylijski napastnik Ronaldo jest jednak nieugięty:
„To kluczowy zawodnik. Nie mamy drugiego Neymara. Jeśli będzie zdrowy, Brazylia będzie silniejsza, to takie proste. Ludzie nie rozumieją, jak trudno jest wrócić. To stopniowy proces.”
Neymar nadal rozgrywa pełne mecze dla Santosu i przedłużył kontrakt do końca 2025 roku, z opcją do mistrzostw świata. Jednak Brazylia Ancelottiego nauczyła się funkcjonować bez niego.
Z Viniciusem, Raphinią i Matheusem Cunhą prowadzącymi linię ataku, Seleção jest zrównoważona, choć czasami brakuje momentów magii. To, czy Neymar ponownie je zapewni, zadecyduje o jego losie na mundialu. I będzie to największa dotychczasowa decyzja selekcyjna Ancelottiego.
Brazylijska kadra stoi u progu czegoś wielkiego. Po latach rozczarowań, zmian trenerów i kryzysów tożsamości, w końcu mają lidera, któremu ufają. Ancelotti nie obiecuje cudów – obiecuje pracę, dyscyplinę i jasny plan. Dla narodu głodnego szóstego tytułu mistrzowskiego może to być dokładnie to, czego potrzebowali.

