Ayyoub Bouaddi, 18-letni pomocnik Lille, stał się głównym celem Paris Saint-Germain w styczniowym oknie transferowym. Paryżanie planują spektakularny ruch: chcą kupić zawodnika już zimą za 40 milionów euro, by zaraz potem wypożyczyć go z powrotem do LOSC do końca sezonu. Operacja może dojść do skutku w ciągu najbliższych tygodni, a decydującą rolę odegrają doskonałe relacje między prezesami obu klubów.

W skrócie:
- Bouaddi kosztuje 40 milionów euro, mimo że zarabia zaledwie 270 tysięcy rocznie.
- PSG prowadzi w wyścigu przed Realem Madryt, Manchesterem United i Arsenalem.
- Zawodnik wciąż nie zdecydował, czy będzie grał dla Francji czy Maroka.
Młody marokański talent w centrum bitwi transferowej
Francusko-marokański pomocnik z Senlis to obecnie najgorętsze nazwisko w Ligue 1. W tym sezonie rozegrał 17 spotkań we wszystkich rozgrywkach, notując jedną asystę, ale jego wartość nie mierzy się w suchych statystykach. Bouaddi stał się kluczowym elementem układanki Bruno Genesio, regularnie rozpoczynając mecze w środku pola. Mimo młodego wieku – ukończył 18 lat dopiero 2 października 2024 – wykazuje dojrzałość taktyczną zawodnika z kilkuletnim stażem w europejskiej elicie.
Co szczególnie przykuwa uwagę skautów, to jego występ w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt dokładnie w dniu swoich 17 urodzin. Nie każdy nastolatek może pochwalić się startem w prestiżowych rozgrywkach przeciwko mistrzom Europy w tak symbolicznym momencie. Wcześniej, w październiku 2023, jako 16-latek i 3 dni, stał się najmłodszym zawodnikiem w historii rozgrywek europejskich pucharów. To właśnie te rekordy sprawiły, że wielkie kluby z całego kontynentu zwróciły na niego uwagę znacznie wcześniej niż zazwyczaj dzieje się w przypadku tak młodych piłkarzy.
Według danych Capology, Bouaddi zarabia obecnie zaledwie 270 tysięcy euro rocznie w Lille – kwota śmieszna w porównaniu do tego, ile może zarobić w PSG czy Manchesterze United. Jego kontrakt wygasa dopiero w czerwcu 2027, ale LOSC doskonale zdaje sobie sprawę, że przy braku woli przedłużenia umowy, najlepszym momentem na sprzedaż będzie właśnie nadchodzące lato – lub jeszcze wcześniej.
Nietypowy plan PSG: kup teraz, wypożycz zaraz potem
Paris Saint-Germain przygotowało strategię, która może zaskoczyć obserwatorów europejskiego futbolu. Według źródeł takich jak PSG Inside Actus oraz Goal.com, paryżanie chcą sfinalizować transakcję już w styczniu 2025, płacąc Lille około 40 milionów euro. Nie chodzi jednak o natychmiastowe wzmocnienie składu Luisa Enrique – zawodnik miałby wrócić do Lille na zasadzie wypożyczenia do końca czerwca.
Taki scenariusz byłby korzystny dla wszystkich stron. PSG zabezpieczyłoby sobie jeden z najbardziej obiecujących talentów Ligue 1, zanim cena wzrośnie lub zawodnika przechwyci konkurencja. Lille zachowałoby kluczowego gracza do walki o cele w lidze i pucharach, jednocześnie uzyskując gwarancję finansową na przyszłość. Bouaddi kontynuowałby swoją sportową edukację w znanym środowisku, by latem 2025 dołączyć do PSG już jako bardziej doświadczony piłkarz.
Kluczową rolę w negocjacjach odgrywają relacje między Nasserem Al-Khelaifim a Olivierem Létangiem. Obaj prezesi doskonale współpracowali przy niedawnym transferze Lucasa Chevaliera, który w sierpniu 2025 trafił do PSG za 55 milionów euro. Wcześniejsze doświadczenia pokazują, że potrafią szybko i sprawnie finalizować nawet skomplikowane transakcje. Zgodnie z doniesieniami Foot01, intensywne rozmowy trwają już od kilku tygodni, a obie strony wykazują wolę szybkiego zamknięcia sprawy.
Międzynarodowa konkurencja i dylematy zawodnika
Bouaddi nie jest obiektem westchnień tylko PSG. Real Madryt, Manchester United, Arsenal, Bayern Monachium, Juventus Turyn, a także RB Lipsk – wszystkie te kluby mają go na radarze. Według tureckiego dziennikarza Ekrema Konura, Lille ustaliło widełki cenowe na poziomie 40-45 milionów euro, co dla większości z wymienionych gigantów nie stanowi przeszkody finansowej. Juventus miał być podobno zniechęcony tym kosztem, ale pozostałe kluby traktują go jako akceptowalną inwestycję w przyszłość.
Zawodnik musi podjąć decyzję nie tylko o klubie, ale również o reprezentacji. Wciąż waha się między Francją a Marokiem. Choć obecnie gra w młodzieżowej kadrze Francji U-21 i był nominowany do nagrody Kopa Trophy 2025, marokańska federacja intensywnie zabiega o jego usługi. Selekcjoner Walid Regragui przyznał w marcu 2025, że Bouaddi to jeden z największych talentów przyszłości światowego futbolu, ale zaznaczył również: „Jeśli wybierze Francję, to jego decyzja i nie będziemy przez to tracić snu.” Według niektórych źródeł, w tym Foot Africa, zawodnik miał już wstępnie opowiedzieć się za Marokiem, jednak do dziś brakuje oficjalnego potwierdzenia.
Paris Team donosi, że Bouaddi „marzy” o grze w PSG, co daje Paryżanom przewagę psychologiczną nad konkurencją. Urodzony w regionie paryskim piłkarz może postrzegać transfer do stolicy jako naturalny krok w karierze, zwłaszcza że klub prowadzi jasną politykę inwestowania w młode talenty z Ligue 1 – Barcola, Doué czy właśnie Chevalier to najlepsze tego przykłady.
