İlkay Gündoğan, prawdziwy generał środka pola i do niedawna kluczowa postać Manchesteru City i FC Barcelony, jest o krok od sensacyjnego transferu. Turecki gigant, Galatasaray, rzucił na stół konkretne propozycje, aby sprowadzić do siebie zawodnika o tureckich korzeniach, który nigdy nie ukrywał swojej sympatii do klubu ze Stambułu. Czy jesteśmy świadkami jednego z najgorętszych ruchów tego lata w europejskiej piłce?

W skrócie:
- İlkay Gündoğan otrzymał od Galatasaray dwie różne oferty kontraktu: jedną na 2 lata wartą 6 milionów euro rocznie, a drugą w systemie 1+1 z bonusami sięgającymi 5 milionów euro.
- Piłkarz jest zdeklarowanym kibicem Galatasaray i odbył już pierwsze spotkanie z władzami klubu w Stambule, dając im swoje słowo i traktując tę opcję priorytetowo.
- Gündoğan odrzucił bardziej lukratywną finansowo ofertę z Arabii Saudyjskiej, ponieważ jego celem jest gra dla klubu, któremu kibicuje, jeśli miałby wrócić do Turcji.
Serce wybrało, a Arabia może poczekać?
Saga transferowa z İlkayem Gündoğanem w roli głównej nabiera rumieńców. Choć źródła plotek wciąż łączą go z transferem z Manchesteru City, trzeba pamiętać, że obecnie jest on zawodnikiem FC Barcelony. To jednak nie przeszkadza Galatasaray w prowadzeniu zaawansowanych rozmów. Turecki potentat kusi 34-letniego pomocnika nie tylko pieniędzmi, ale przede wszystkim sentymentem. Sam piłkarz wielokrotnie podkreślał, że jest fanem „Lwów” ze Stambułu, a perspektywa gry przed fanatyczną turecką publicznością w barwach ukochanego klubu wydaje się dla niego bezcenna.
Według doniesień medialnych, zarówno niemieckich, tureckich jak i angielskich, podpisanie kontraktu jest „wysoce prawdopodobne”. Pod koniec maja doszło nawet do spotkania w Stambule, na którym Gündoğan miał dać swoje słowo i zobowiązać się do dołączenia do zespołu. To jasny sygnał, że pieniądze z Arabii Saudyjskiej, choć z pewnością ogromne, nie są dla niego priorytetem. Liczy się projekt sportowy i emocjonalne przywiązanie.
Generał w środku pola, czyli czego brakuje Galatasaray
Galatasaray ma ambitne plany, a sprowadzenie gracza o statusie Gündoğana byłoby jasnym sygnałem dla całej Europy. Obecna linia pomocy mistrza Turcji wygląda solidnie, ale brakuje w niej lidera o takiej charyzmie i doświadczeniu.
Aktualni środkowi pomocnicy w klubie:
- Kerem Demirbay
- Gabriel Sara
- Berkan Kutlu
- Eyüp Aydın
- Gökdeniz Gürpüz
Doświadczenie Gündoğana, jego wizja gry i umiejętność dyktowania tempa to dokładnie to, czego potrzeba drużynie walczącej o sukcesy w Lidze Mistrzów. Co ciekawe, na liście życzeń Galatasaray, obok Niemca, znajdują się inne wielkie nazwiska, takie jak Christian Eriksen czy Paul Pogba, co pokazuje skalę ambicji klubu. Jednak to Gündoğan jest celem numer jeden.
W transferowych plotkach pojawiła się nawet kompletnie absurdalna informacja, jakoby do transferu miały go przekonać takie gwiazdy jak Leroy Sane i Bernardo Silva, rzekomo obecne w Galatasaray. Cóż, wygląda na to, że komuś fantazja popłynęła nieco za daleko, bo tych panów w Stambule na pewno nie ma. Prawda jest znacznie prostsza – Gündoğana ciągnie do klubu serce, a rozmowy mają wejść w decydującą fazę jeszcze w tym tygodniu. Cała Turcja wstrzymuje oddech.

