Manchester City przygotowuje ofensywę transferową na wyraźne życzenie Pepa Guardioli. Hiszpański szkoleniowiec wskazał konkretnego zawodnika z Premier League, który ma wzmocnić środek pola mistrzów Anglii. Kiernan Dewsbury-Hall z Evertonu znalazł się na szczycie listy życzeń katalońskiego trenera, a jego forma w tym sezonie nie pozostawia wątpliwości, dlaczego stał się priorytetem dla The Citizens.

- Guardiola osobiście zażądał sprowadzenia Dewsbury-Halla z Evertonu
- Angielski pomocnik zanotował 4 bramki i 3 asysty w 14 meczach tego sezonu
- Everton zapłacił Chelsea 28,65 miliona euro latem 2024 roku
Guardiola naciska na transfer pomocnika z Goodison Park
Pep Guardiola rzadko kiedy tak jednoznacznie wskazuje konkretne cele transferowe, ale tym razem nie pozostawił władzom Manchesteru City żadnych wątpliwości. Hiszpański trener przekazał dyrekcji sportowej jasny komunikat – Kiernan Dewsbury-Hall ma być priorytetem w nadchodzącym oknie transferowym. Decyzja ta wynika z pilnej potrzeby odświeżenia środka pola, który w obecnym sezonie nie zawsze funkcjonował na oczekiwanym poziomie. Guardiola dostrzega w 26-letnim Anglikowi idealny profil zawodnika łączącego intensywność, inteligencję taktyczną oraz umiejętność włączania się do akcji ofensywnych bez naruszania struktury drużyny.
Co szczególnie intrygujące, Manchester City prowadzi zaawansowaną analizę kosztów operacji, biorąc pod uwagę nie tylko cenę transferu, ale również wpływ na budżet płacowy oraz zgodność z regulacjami finansowego fair play. Klub z Etihad Stadium ma świadomość, że Everton nie znajduje się w sytuacji zmuszającej do sprzedaży, co może znacząco podnieść cenę. Dewsbury-Hall ma kontrakt ważny do 2029 roku, co daje The Toffees silną pozycję negocjacyjną. Niemniej historia pokazuje, że gdy Guardiola upiera się przy konkretnym zawodniku, Manchester City zazwyczaj finalizuje transfer.
Metamorfoza w barwach Evertonu po rozczarowaniu w Chelsea
Droga Kiernana Dewsbury-Halla do Evertonu była wyboista i pełna zwrotów akcji. Latem 2024 roku Chelsea zdecydowało się sprzedać pomocnika za 28,65 miliona euro, mimo że wcześniej zainwestowało w niego znaczne środki. W Londynie 26-latek nie zdołał przebić się do podstawowego składu, choć podczas Klubowych Mistrzostw Świata pokazał przebłyski klasy, rozgrywając 5 spotkań i zdobywając bramkę. Przeprowadzka na Goodison Park okazała się strzałem w dziesiątkę – Dewsbury-Hall nie tylko wywalczył miejsce w wyjściowej jedenastce, ale stał się jednym z kluczowych ogniw drużyny Seana Dyche’a.
Statystyki nie kłamią – 4 gole i 3 asystencje w zaledwie 14 oficjalnych meczach to imponujący dorobek jak na defensywnego pomocnika. Jednak liczby nie oddają pełnego obrazu jego wpływu na grę zespołu. Dewsbury-Hall wyróżnia się przede wszystkim zdolnością do odczytywania przestrzeni, agresywnym pressingiem oraz umiejętnością dyktowania tempa gry. To właśnie te cechy sprawiły, że znalazł się w orbicie zainteresowań jednego z najbardziej wymagających trenerów współczesnej piłki. Guardiola ceni sobie zawodników potrafiących myśleć szybciej niż porusza się piłka, a Dewsbury-Hall idealnie wpisuje się w ten profil.
Everton przed trudnym dylematem transferowym
Władze Evertonu znalazły się w niekomfortowej sytuacji. Z jednej strony nie mają pilnej potrzeby sprzedaży zawodnika, który stał się fundamentem środka pola. Z drugiej jednak strony oferta z Manchesteru City może okazać się finansowo nie do odrzucenia, szczególnie w kontekście trwającej budowy nowego stadionu i związanych z tym kosztów. Klub z Liverpoolu doskonale zdaje sobie sprawę, że forma Dewsbury-Halla przyciągnęła uwagę gigantów Premier League, co było tylko kwestią czasu.
Kluczowe znaczenie będzie miała wysokość oferty. Manchester City słynie z tego, że nie przebija budżetów przy transferach, ale jednocześnie potrafi zaproponować pakiet trudny do odrzucenia. Dla samego zawodnika perspektywa pracy pod okiem Guardioli i walki o najważniejsze trofea stanowi naturalny kolejny krok w karierze. Jego otoczenie traktuje zainteresowanie mistrza Anglii jako uznanie dla ciężkiej pracy włożonej w odbudowę pozycji po trudnym okresie w Chelsea. Pozostaje pytanie, czy Everton będzie w stanie zatrzymać gwiazdę, czy też ekonomiczna rzeczywistość zmusi klub do rozważenia sprzedaży.
