Pep Guardiola nie mógł oprzeć się małej złośliwości pod adresem największych rywali w Premier League. Podczas gdy Liverpool, Arsenal, Chelsea i Manchester United wydały tego lata setki milionów euro na transfery, Hiszpan podkreślił, że jego klub wcale nie jest jedynym, który sięga głęboko do kieszeni.

Rekordowe lato na rynku
Według danych, Liverpool wydał już około 340 mln euro, Chelsea blisko 280 mln, Arsenal po finalizacji transferu Eberechiego Eze dobije do granicy 300 mln, a Manchester United przekroczył 225 mln. City w tym samym czasie przeznaczyło na nowych piłkarzy około 177 mln euro – choć zimą wyłożyło ponad 130 mln funtów.
Mimo to Guardiola nie omieszkał zauważyć, że wizerunek finansowego „potwora” City nie do końca odpowiada rzeczywistości.
„Nie wiem, ale kluby wydają pieniądze zgodnie z zasadami [PSR] i robią to tylko wtedy, gdy mogą. Najwyraźniej to nie tylko Manchester City wydaje. Każdy robi to, co uważa za najlepsze dla drużyny. Nasz bilans transferowy z ostatnich 10–11 lat wygląda świetnie. Nie wydajesz, jeśli nie sprzedajesz. My w tym byliśmy naprawdę dobrzy, dlatego jesteśmy stabilni” – stwierdził Guardiola.
Rekord padł, a sezon zapowiada się pasjonująco
Angielskie kluby wydały w tym oknie transferowym rekordowe 2,37 miliarda funtów – to największa suma w historii Premier League. Eksperci ostrzegają, że tak wielkie nakłady mogą być trudne do utrzymania w dłuższej perspektywie, ale z drugiej strony zwiastują niezwykle wyrównany wyścig o mistrzostwo.

