Pomocnik reprezentacji Hiszpanii Rodrigo Hernández (Rodri) wciąż nie podjął decyzji o swojej przyszłości, mimo że Manchester City przygotowuje dla niego lukratywną ofertę przedłużenia kontraktu. Zdobywca Złotej Piłki znajduje się na celowniku Realu Madryt, co wywołuje nerwowość w szeregach angielskiego klubu.

W skrócie:
- Manchester City przygotowuje ofertę przedłużenia kontraktu dla Rodriego o dwa lata (do 2029), która uczyniłaby go najlepiej opłacanym pomocnikiem w Europie
- Real Madryt jest poważnie zainteresowany pozyskaniem madrytczyka z urodzenia, a nowy trener Królewskich Xabi Alonso ceni jego umiejętności
- Jeśli Rodri nie przedłuży kontraktu przed latem 2026 roku, City może być zmuszone do sprzedaży go po obniżonej cenie, aby nie stracić go za darmo rok później
Kluczowy wybór legendy City – pozostać czy wrócić do ojczyzny?
Przyszłość Rodriego (29 lat) stoi pod znakiem zapytania, a najbliższe miesiące będą kluczowe dla jego kariery. Zdobywca Złotej Piłki doskonale wie, że Manchester City zaoferuje mu niezwykle atrakcyjne warunki przedłużenia kontraktu o dwa lata (do 2029), które zrównają jego zarobki z najlepiej opłacanym zawodnikiem klubu, Erlingiem Haalandem, i uczynią go najlepiej zarabiającym pomocnikiem w Europie. Pomimo tego Hiszpan nie podjął jeszcze decyzji i nie spieszy się z jej ogłoszeniem.
Sytuacja nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ Real Madryt poszukuje klasowego pomocnika, a urodzony w Madrycie kapitan reprezentacji Hiszpanii znajduje się wysoko na liście życzeń zarówno nowego trenera Xabiego Alonso, jak i władz klubu. Brak dostępnych na rynku transferowym alternatyw na podobnym poziomie sprawia, że oczy madridistów zwróciły się w kierunku czołowego zawodnika Manchesteru City i reprezentacji Hiszpanii.
Do właścicieli angielskiego klubu dotarły już informacje o zainteresowaniu ich gwiazdą ze strony hiszpańskiego klubu. To wywołało alarm w szeregach Obywateli. To, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niemożliwe – utrata Rodriego – zaczyna być postrzegane jako realne zagrożenie.
Dla Manchesteru City utrata Rodriego byłaby ogromnym ciosem. Hiszpan był kluczowym elementem najbardziej udanego okresu w historii klubu. To właśnie on zdobył zwycięską bramkę w finale Ligi Mistrzów przeciwko Interowi Mediolan w Stambule. Bez niego cały projekt Pepa Guardioli runął jak domek z kart w ostatnim sezonie, gdy kontuzja kolana wykluczyła pomocnika z gry na niemal cały sezon.
Hiszpański pomocnik rozpoczął już obiecujący sezon po powrocie do zdrowia. Jego znaczenie dla drużyny było widoczne podczas Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie zagrał tylko w jednym meczu od pierwszej minuty – przeciwko Juventusowi. City zagrało wtedy spektakularnie, wygrywając 5:2, a Rodri dyrygował zespołem jak za dawnych czasów, sprawiając radość kibicom i oczywiście Guardioli.
Ważnym elementem układanki jest także nadchodzący Mundial, który Rodri ma w centrum uwagi. Pragnie zdobyć mistrzostwo świata z Hiszpanią – jedynego wielkiego trofeum, którego brakuje w jego kolekcji. Turniej odbędzie się latem przyszłego roku i może znacząco wpłynąć na dynamikę rynku transferowego.
Jeśli Manchester City nie zdoła przekonać Rodriego do przedłużenia kontraktu przed mundialem, znajdzie się w trudnej sytuacji. Obecna umowa pomocnika wygasa latem 2027 roku, ale już rok wcześniej angielski klub może być zmuszony do sprzedaży zawodnika po obniżonej cenie, aby uniknąć ryzyka utraty go za darmo tylko rok później. To scenariusz, którego City chce za wszelką cenę uniknąć.
Strategia Manchesteru City zakłada przyspieszenie całego procesu, ale ostateczna decyzja należy do piłkarza. Przyszłość Rodriego pozostaje otwarta – bardziej otwarta niż kiedykolwiek wcześniej.

