Pogoń Szczecin przeżywa trudne chwile na starcie nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Po pięciu kolejkach „Portowcy” mają na koncie zaledwie cztery punkty i zajmują dopiero 16. miejsce w tabeli. Ostatnia porażka z Górnikiem Zabrze (0:3) jeszcze mocniej uwypukliła problemy drużyny, a nastroje w klubie są coraz bardziej nerwowe. Jednym z piłkarzy, którzy zdecydowali się zabrać głos po ostatnich nieudanych występach, jest kapitan drużyny Kamil Grosicki. Doświadczony skrzydłowy w rozmowie z TVP Sport przyznał, że sytuacja w klubie mocno go martwi.

Fatalny start sezonu Pogoni Szczecin
– Nie spodziewałem się, że jeszcze w sierpniu będę musiał podchodzić do kibiców, żeby się tłumaczyć i wysłuchiwać, co nie gra. To jest najbardziej smutne. Kibice nas wspierają, a my nie dajemy im radości. Musimy nad tym pracować – mówił 37-latek.
Grosicki nie ukrywał, że największym problemem Pogoni jest obecnie psychika zawodników.
– Ten zespół wygląda na razie bardzo słabo, szczególnie mentalnie. Są dobre momenty, ale też takie, gdy nie da się na to patrzeć – dodał kapitan.
Trudny terminarz przed „Portowcami”
Pogoń ma przed sobą wymagający kalendarz, co sprawia, że perspektywa zdobycia cennych punktów – przy aktualnej dyspozycji – jest dość odległa. Już 22 sierpnia szczecinian czeka wyjazd do Łodzi na mecz z Widzewem. Później, 31 sierpnia, do Szczecina przyjedzie Raków Częstochowa.
Dla zespołu Roberta Kolendowicza to mecze o podwójną stawkę – nie tylko punkty w tabeli, ale i odbudowę zaufania kibiców, którzy coraz głośniej wyrażają frustrację. Sama postać trenera też tutaj jest godna uwagi – coraz częściej mówi się również o jego przyszłości. Z aktualnych doniesień medialnych wynika, iż w klubie realnie rozważany jest scenariusz, w którym w najbliższych godzinach może dojść do zmiany na ławce trenerskiej.

